Wychodzą w morze ratować ludzkie życie w każdych warunkach pogodowych. Reporter Radia Szczecin uczestniczył w ćwiczeniach Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa w Dziwnowie.
To oni ratują osoby, które wypadły ze statku, pomagają rannym żeglarzom, ewakuują chorych z promów czy ratują marynarzy z tonących statków. W ćwiczeniach wzięło udział kilka jednostek
- Zrobiliśmy poszukiwania według wzorów równoległych; podbieranie rozbitka na pokład i podchodzenie łodzi do jednostki, do SAR 1500 - relacjonował kapitan statku SAR 1500, Andrzej Figiel.
Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa ma 14 baz na całym polskim wybrzeżu.
- Załoga musi być fizycznie odporna na uderzenia hydromechaniczne, na przeciążenia, jakie występują na tym statku. Naukowcy z Politechniki Morskiej w Szczecinie próbowali obliczyć miejscami przeciążenia przy skoku statku na wysokiej fali. Dochodziły nawet do 5 g - dodaje Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa zabezpiecza wody do 6 mil morskich od brzegu. W sumie pracuje tam 300 ratowników zawodowych i 120 ochotników.
- Zrobiliśmy poszukiwania według wzorów równoległych; podbieranie rozbitka na pokład i podchodzenie łodzi do jednostki, do SAR 1500 - relacjonował kapitan statku SAR 1500, Andrzej Figiel.
Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa ma 14 baz na całym polskim wybrzeżu.
- Załoga musi być fizycznie odporna na uderzenia hydromechaniczne, na przeciążenia, jakie występują na tym statku. Naukowcy z Politechniki Morskiej w Szczecinie próbowali obliczyć miejscami przeciążenia przy skoku statku na wysokiej fali. Dochodziły nawet do 5 g - dodaje Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa zabezpiecza wody do 6 mil morskich od brzegu. W sumie pracuje tam 300 ratowników zawodowych i 120 ochotników.
- Zrobiliśmy poszukiwania według wzorów równoległych; podbieranie rozbitka na pokład i podchodzenie łodzi do jednostki, do SAR 1500 - relacjonował kapitan statku SAR 1500, Andrzej Figiel.
- Załoga musi być fizycznie odporna na uderzenia hydromechaniczne, na przeciążenia, jakie występują na tym statku. Naukowcy z Politechniki Morskiej w Szczecinie próbowali obliczyć miejscami przeciążenia przy skoku statku na wysokiej fali. Dochodziły nawet do 5 g - dodaje Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

Radio Szczecin