Chciał zapalić blanta ze swoimi wyborcami, zanim jednak zdążył to zrobić - zjawiła się policja. Ubiegający się o mandat posła z ramienia Konfederacji Łukasz Potyrała - noc spędził w komisariacie.
Chciałem rozdać wyborcom „200 blantów” z legalnej marihuany z substancją CBD. Okazało się, że jest w niej zawarta nielegalna substancja THC - mówi polityk Konfederacji. - Policja ma takie testy czy w ogóle jest THC, im wszyło, że jest, śladowe ilości mogą być. Musieli mnie zatrzymać, przeszukali mnie, mój samochód, mieszkanie. Byłem przesłuchiwany jako świadek w ramach czynności. Zostało to przesłane do laboratorium i czekam co dalej.
Jak dodaje, nie powtórzy już tego typu akcji. - Pierwszy raz w życiu byłem zatrzymany, pierwszy raz miałem do czynienia z policją poza drogówką, sporo stresu mnie to kosztowało. Myślę, że nie chcę tego powtarzać, w tej formie na pewno.
Marihuana teraz zostanie przebadana w labolatorium policji, po jej wynikach śledczy zadecydują o dalszych losach kandydata na posła. Łukasz Potyrała startuje z 23. miejsca na liście Konfederacji. Na stronie Państwowej Komisji Wyborczej można przeczytać, że z zawodu jest operatorem maszyn do obróbki skrawaniem.

Radio Szczecin