Znaczne przekroczenie normy pyłu odnotowały, po raz kolejny, wszystkie szczecińskie stacje pomiarowe.
Informację tę potwierdził nam rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego, Piotr Siergiej.
- Godzinowe stężenia sprzed czterech dni, z 20 lutego to prawie 91 mikrogramów. Ale norma dobowa to jest 50. Przyczyną tego stanu powietrza zarówno w Szczecinie jak i w całej Polsce jest stan pogody - jest dosyć zimno i co ważne: nie wieje - tłumaczył.
Sami mieszkańcy Szczecina przyznają, że starają się na bieżąco śledzić poziom skażenia na terenie miasta.
- Są takie dni, że nie wiadomo czy to mgła, czy coś innego. Ostatnio zaczęłam sprawdzać, bo zaczęli przysyłać SMS-y, że powietrze jest nieciekawe. Tym bardziej, ze chodzę z niemowlakiem, więc staramy się uważać. - Ja przez pół godziny miałem kaszel. Ale: trzeba jakoś żyć - mówili.
Zdaniem pulmonologa, specjalisty chorób płuc, lekarz Iwony Witkiewicz najbardziej narażone na zanieczyszczenia powietrza są kobiety w ciąży oraz osoby ze stwierdzoną chorobą płuc.
- Chciałam zwrócić uwagę na inny problem; sami coraz więcej rzeczy palimy w domu: palimy świeczki zapachowe, palimy kadzidełka... Badania pokazują, że to wprowadza również te produkty spalania, czyli dym do naszych domów - podkreśliła.
Według danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska najbardziej zanieczyszczonym regionem w Polsce jest Górny Śląsk.
- Godzinowe stężenia sprzed czterech dni, z 20 lutego to prawie 91 mikrogramów. Ale norma dobowa to jest 50. Przyczyną tego stanu powietrza zarówno w Szczecinie jak i w całej Polsce jest stan pogody - jest dosyć zimno i co ważne: nie wieje - tłumaczył.
Sami mieszkańcy Szczecina przyznają, że starają się na bieżąco śledzić poziom skażenia na terenie miasta.
- Są takie dni, że nie wiadomo czy to mgła, czy coś innego. Ostatnio zaczęłam sprawdzać, bo zaczęli przysyłać SMS-y, że powietrze jest nieciekawe. Tym bardziej, ze chodzę z niemowlakiem, więc staramy się uważać. - Ja przez pół godziny miałem kaszel. Ale: trzeba jakoś żyć - mówili.
Zdaniem pulmonologa, specjalisty chorób płuc, lekarz Iwony Witkiewicz najbardziej narażone na zanieczyszczenia powietrza są kobiety w ciąży oraz osoby ze stwierdzoną chorobą płuc.
- Chciałam zwrócić uwagę na inny problem; sami coraz więcej rzeczy palimy w domu: palimy świeczki zapachowe, palimy kadzidełka... Badania pokazują, że to wprowadza również te produkty spalania, czyli dym do naszych domów - podkreśliła.
Według danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska najbardziej zanieczyszczonym regionem w Polsce jest Górny Śląsk.
- Godzinowe stężenia sprzed czterech dni, z 20 lutego to prawie 91 mikrogramów. Ale norma dobowa to jest 50. Przyczyną tego stanu powietrza zarówno w Szczecinie jak i w całej Polsce jest stan pogody - jest dosyć zimno i co ważne: nie wieje - tłumaczył.
- Są takie dni, że nie wiadomo czy to mgła, czy coś innego. Ostatnio zaczęłam sprawdzać, bo zaczęli przysyłać SMS-y, że powietrze jest nieciekawe. Tym bardziej, ze chodzę z niemowlakiem, więc staramy się uważać. - Ja przez pół godziny miałem kaszel. Ale: trzeba jakoś żyć - mówili.

Radio Szczecin