Ftalany, kadm, ołów - to substancje toksyczne, które mogą powodować raka, a bywają istotnymi składnikami produktów dla dzieci - zabawek i odzieży.
Naszpikowane nimi produkty z Chin trafiają do polskich przedsiębiorców, między innymi przez popularne platformy sprzedażowe. Potwierdzają to nasze kontrole i współpraca z Krajową Administracją Skarbową - powiedziała nam Beata Manios z Izby Handlowej w Szczecinie.
- To nie jest tylko odzież, to jest również biżuteria, na przykład sztuczna. Do niej są dodawane kadm i ołów, i to są cele ekonomiczne, estetyczne, poprawy cech danego produktu, to, że on się nie gniecie, to, że jest lepiej wybarwiony. Te substancje są z różnych powodów dodawane - mówi Manios.
Produkty dostępne na chińskich platformach sprzedażowych przebadane zostały przez Greenpeace. Opublikowane w kwietniu wyniki potwierdziły, że z powodu zawartości toksycznych substancji, nigdy nie powinny trafić do Unii Europejskiej.
Ponadto produkowane są często w warunkach, w których pracownicy bezpośrednio narażeni są na kontakt z toksycznymi substancjami - mówi Katarzyna Bilewska z Greenpeace Polska.
- W jednej trzeciej tych produktów, które były przebadane w 2025 roku znaleziono substancje, które są albo zakazane do użycia w tekstyliach na terenie Unii Europejskiej, albo normy były przekroczone po prostu okropnie - dodaje Bilewska.
Równocześnie popularność tych platform sprzedażowych rośnie, miesięcznie to 300 milionów wejść na stronę czy przez aplikację.
- To nie jest tylko odzież, to jest również biżuteria, na przykład sztuczna. Do niej są dodawane kadm i ołów, i to są cele ekonomiczne, estetyczne, poprawy cech danego produktu, to, że on się nie gniecie, to, że jest lepiej wybarwiony. Te substancje są z różnych powodów dodawane - mówi Manios.
Produkty dostępne na chińskich platformach sprzedażowych przebadane zostały przez Greenpeace. Opublikowane w kwietniu wyniki potwierdziły, że z powodu zawartości toksycznych substancji, nigdy nie powinny trafić do Unii Europejskiej.
Ponadto produkowane są często w warunkach, w których pracownicy bezpośrednio narażeni są na kontakt z toksycznymi substancjami - mówi Katarzyna Bilewska z Greenpeace Polska.
- W jednej trzeciej tych produktów, które były przebadane w 2025 roku znaleziono substancje, które są albo zakazane do użycia w tekstyliach na terenie Unii Europejskiej, albo normy były przekroczone po prostu okropnie - dodaje Bilewska.
Równocześnie popularność tych platform sprzedażowych rośnie, miesięcznie to 300 milionów wejść na stronę czy przez aplikację.
Edycja tekstu: Michał Tesarski
Potwierdzają to nasze kontrole i współpraca z Krajową Administracją Skarbową - powiedziała nam Beata Manios z Izby Handlowej w Szczecinie.
Ponadto produkowane są często w warunkach, w których pracownicy bezpośrednio narażeni są na kontakt z toksycznymi substancjami - mówi Katarzyna Bilewska z Greenpeace Polska.

Radio Szczecin