Salon fryzjerski, sklep z odzieżą dla dzieci czy zakład spawalniczy - jak radzą sobie byli stoczniowcy? Między innymi zakładając własne firmy.
8 byłych pracowników stoczni, by otworzyć własny biznes, skorzystało z dotacji Powiatowego Urzędu Pracy - otrzymali po 20 tysięcy złotych - na start.
Roman Pniewski w Stoczni Szczecińskiej wycinał blachy, teraz chce otworzyć solarium. - To będzie cały kompleks, fryzjer, solarium i gabinety kosmetyczny. Jedno drugiego będzie przyciągać i jakoś sobie damy radę - mówi Pniewski.
W Powiatowym Urzędzie Pracy są pieniądze dla osób, które chcą założyć własną działalność gospodarczą. - Jak na razie nie ma dużego zainteresowania, ale w tej chwili jest ogłoszony konkurs i mamy przeznaczoną pulę dla 50 osób zwolnionych z różnych zakładów pracy, nie tylko ze stoczni - informuje Katarzyna Przyborowska z Powiatowego Urzędu Pracy w szczecinie.
Pracownice jednego ze szczecińskich solariów mówią, iż pan stoczniowiec na pewno sobie poradzi. - Wydaje mi się, że dla chcącego nic trudnego i jeżeli będzie chciał to na pewno mu się uda. Klient jest w stanie wszystko sam sobie obsłużyć, na panelu sterującym są nawiewy, które chłodzą twarz, żeby nie było za gorąco - instruuje pracownica solarium.
W Powiatowym Urzędzie Pracy jest jeszcze 50 bezzwrotnych dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Każdy z ubiegających się o dotacje musi przedstawić komisji biznesplan. Najciekawszy pokazał pan, który otworzył studium tatuażu. Na posiedzenie komisji przyznającej dotacje przyprowadził pokrytego tatuażem mężczyznę.
Roman Pniewski w Stoczni Szczecińskiej wycinał blachy, teraz chce otworzyć solarium. - To będzie cały kompleks, fryzjer, solarium i gabinety kosmetyczny. Jedno drugiego będzie przyciągać i jakoś sobie damy radę - mówi Pniewski.
W Powiatowym Urzędzie Pracy są pieniądze dla osób, które chcą założyć własną działalność gospodarczą. - Jak na razie nie ma dużego zainteresowania, ale w tej chwili jest ogłoszony konkurs i mamy przeznaczoną pulę dla 50 osób zwolnionych z różnych zakładów pracy, nie tylko ze stoczni - informuje Katarzyna Przyborowska z Powiatowego Urzędu Pracy w szczecinie.
Pracownice jednego ze szczecińskich solariów mówią, iż pan stoczniowiec na pewno sobie poradzi. - Wydaje mi się, że dla chcącego nic trudnego i jeżeli będzie chciał to na pewno mu się uda. Klient jest w stanie wszystko sam sobie obsłużyć, na panelu sterującym są nawiewy, które chłodzą twarz, żeby nie było za gorąco - instruuje pracownica solarium.
W Powiatowym Urzędzie Pracy jest jeszcze 50 bezzwrotnych dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Każdy z ubiegających się o dotacje musi przedstawić komisji biznesplan. Najciekawszy pokazał pan, który otworzył studium tatuażu. Na posiedzenie komisji przyznającej dotacje przyprowadził pokrytego tatuażem mężczyznę.

Radio Szczecin
