Gwizdami i buczeniem nauczyciele Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia skwitowali decyzję prezydenta Szczecina, który powołał na pełniącego obowiązki dyrektora szkoły Zbigniewa Pudło.
Zdaniem większości pedagogów i rodziców uczniów, najlepszą decyzją, do czasu ogłoszenia ponownego konkursu na to stanowisko, byłoby powierzenie obowiązków dotychczasowemu dyrektorowi, Pawłowi Majewskiemu. Zdaniem Piotra Krzystka, Majewski może wystartować w konkursie i go wygrać, dlatego nie powinien teraz kierować szkołą.
- Czy Pan się w ogóle liczy z opinią nauczycieli i naszą? - pytali prezydenta Szczecina wzburzeni rodzice uczniów szkoły, po tym jak Piotr Krzystek ogłosił swoją decyzję.
- Dlaczego uważa Pan, że osoba, którą akceptujemy, nie może pełnić tej funkcji do czasu rozstrzygnięcia konkursu? - zastanawiał się nauczyciel gitary, Piotr Pałac.
- Zaproponowałem rozwiązanie, które w mojej ocenie daje szansę na szybkie rozwiązanie tego problemu - odpowiadał prezydent Szczecina. - Jeżeli Paweł Majewski wygra konkurs, z przyjemnością powierzę mu to stanowisko.
Głos zabrał także Zbigniew Pudło: - Nie zamierzam robić żadnych rewolucji - tłumaczył.
Zbigniew Pudło jest nauczycielem szkoły, pełnił też przez krótki czas obowiązki dyrektora PSM. Część jego kolegów głośno wyraziła swoją dezaprobatę, gdy okazało się, że będzie kierował szkołą do czasu rozstrzygnięcia konkursu: - Nie chcemy "starego", wiemy jak mieliśmy wtedy "pod górkę". Teraz dopiero będzie konflikt - podkreślali wzburzeni nauczyciele. - Masz świadomość, że większość z nas i większość rodziców jest niechętna Twojej osobie, jak wyobrażasz sobie współpracę? - mówił Piotr Pałac.
- "Chodziły" plotki, że mam duże poparcie, że wygram konkurs, a jednak nie wystartowałem - podkreślał Pudło. - Może nie musiałeś, bo miałeś to wcześniej "obiecane" - replikowali jego koledzy.
- O co my się bijemy, o co? - pytała ironicznie Marzena Zychowicz z Komitetu Obrony Szkoły, zaangażowana w obronę Pawła Majewskiego. - Panie Majewski, Pan coś ukradł, obiecał? Co Pan takiego zrobił, że Pana tak nie chcą?
- Niczego nie ukradłem - mówił Paweł Majewski. - Jest mi za to bardzo nieswojo i źle, że przez wszystkie lata, kiedy byłem dyrektorem, że nikt z Urzędu Miasta nie poprosił o ocenę merytoryczną działania szkoły.
Jak dowiedziało się Radio Szczecin, rada pedagogiczna rozważała dzisiaj przystąpienie do sporu zbiorowego z Urzędem Miasta. Żadne decyzje w tej sprawie na razie nie zapadły.
- Czy Pan się w ogóle liczy z opinią nauczycieli i naszą? - pytali prezydenta Szczecina wzburzeni rodzice uczniów szkoły, po tym jak Piotr Krzystek ogłosił swoją decyzję.
- Dlaczego uważa Pan, że osoba, którą akceptujemy, nie może pełnić tej funkcji do czasu rozstrzygnięcia konkursu? - zastanawiał się nauczyciel gitary, Piotr Pałac.
- Zaproponowałem rozwiązanie, które w mojej ocenie daje szansę na szybkie rozwiązanie tego problemu - odpowiadał prezydent Szczecina. - Jeżeli Paweł Majewski wygra konkurs, z przyjemnością powierzę mu to stanowisko.
Głos zabrał także Zbigniew Pudło: - Nie zamierzam robić żadnych rewolucji - tłumaczył.
Zbigniew Pudło jest nauczycielem szkoły, pełnił też przez krótki czas obowiązki dyrektora PSM. Część jego kolegów głośno wyraziła swoją dezaprobatę, gdy okazało się, że będzie kierował szkołą do czasu rozstrzygnięcia konkursu: - Nie chcemy "starego", wiemy jak mieliśmy wtedy "pod górkę". Teraz dopiero będzie konflikt - podkreślali wzburzeni nauczyciele. - Masz świadomość, że większość z nas i większość rodziców jest niechętna Twojej osobie, jak wyobrażasz sobie współpracę? - mówił Piotr Pałac.
- "Chodziły" plotki, że mam duże poparcie, że wygram konkurs, a jednak nie wystartowałem - podkreślał Pudło. - Może nie musiałeś, bo miałeś to wcześniej "obiecane" - replikowali jego koledzy.
- O co my się bijemy, o co? - pytała ironicznie Marzena Zychowicz z Komitetu Obrony Szkoły, zaangażowana w obronę Pawła Majewskiego. - Panie Majewski, Pan coś ukradł, obiecał? Co Pan takiego zrobił, że Pana tak nie chcą?
- Niczego nie ukradłem - mówił Paweł Majewski. - Jest mi za to bardzo nieswojo i źle, że przez wszystkie lata, kiedy byłem dyrektorem, że nikt z Urzędu Miasta nie poprosił o ocenę merytoryczną działania szkoły.
Jak dowiedziało się Radio Szczecin, rada pedagogiczna rozważała dzisiaj przystąpienie do sporu zbiorowego z Urzędem Miasta. Żadne decyzje w tej sprawie na razie nie zapadły.

Radio Szczecin
