Radni Prawa i Sprawiedliwości oskarżają Platformę Obywatelską o "obłudę i zakłamanie".
Polityków PiS oburzyła propozycja PO, aby Rada Miasta podczas dzisiejszej sesji rozpatrzyła uchwałę wprowadzająca 10-minutowe bilety komunikacji miejskiej. Tuż przed sesją radni PiS-u na konferencji prasowej tłumaczyli, dlaczego nie poprą tej propozycji PO.
- W 2007 roku zaczęła się moja swoista walka o bilety 10-minutowe - mówił radny Prawa i Sprawiedliwości Artur Szałabawka. - I widzimy Platformę Obywatelską - a przez 4 lata nic innego nie robiła, tylko zbywała i mówiła, że 10-minutówki są niepotrzebne - która wprowadza projekt uchwały mówiący o 10-minutówkach, ustaliła jakąś cenę. My ze swojej strony obiecujemy, że wprowadzimy te bilety.
- Prace trwają - zapewnia radny PiS-u Marek Duklanowski. - Jest kilka wariantów biletu 10-minutowego, kalkulowana jest cena.
- Poprzednio też mieliśmy takie zamiary - twierdzi Bazyli Baran, radny Platformy Obywatelskiej. - Ale prezydent Chochulski, który nadzorował całą tą sferę twierdził, że trzeba trochę czasu. Po tym okresie jesteśmy przekonani, że te zmiany są potrzebne i to nie dlatego, że koniunktura polityczna się zmieniła, tylko należy to zrobić dla dobra mieszkańców.
- Jak będą, to będzie to nasza zasługa i nasza ciężka praca nad tym, żeby to wprowadzić - replikuje radny Szałabawka.
Ostatecznie klub PO, z przyczyn proceduralnych, zrezygnował z wprowadzenia uchwały do porządku obrad. PiS chce przywrócić 10-minutowe bilety na początku przyszłego roku.
- W 2007 roku zaczęła się moja swoista walka o bilety 10-minutowe - mówił radny Prawa i Sprawiedliwości Artur Szałabawka. - I widzimy Platformę Obywatelską - a przez 4 lata nic innego nie robiła, tylko zbywała i mówiła, że 10-minutówki są niepotrzebne - która wprowadza projekt uchwały mówiący o 10-minutówkach, ustaliła jakąś cenę. My ze swojej strony obiecujemy, że wprowadzimy te bilety.
- Prace trwają - zapewnia radny PiS-u Marek Duklanowski. - Jest kilka wariantów biletu 10-minutowego, kalkulowana jest cena.
- Poprzednio też mieliśmy takie zamiary - twierdzi Bazyli Baran, radny Platformy Obywatelskiej. - Ale prezydent Chochulski, który nadzorował całą tą sferę twierdził, że trzeba trochę czasu. Po tym okresie jesteśmy przekonani, że te zmiany są potrzebne i to nie dlatego, że koniunktura polityczna się zmieniła, tylko należy to zrobić dla dobra mieszkańców.
- Jak będą, to będzie to nasza zasługa i nasza ciężka praca nad tym, żeby to wprowadzić - replikuje radny Szałabawka.
Ostatecznie klub PO, z przyczyn proceduralnych, zrezygnował z wprowadzenia uchwały do porządku obrad. PiS chce przywrócić 10-minutowe bilety na początku przyszłego roku.

Radio Szczecin
