Boazeria, kraty w oknach, perski dywan i dorodne fikusy - taki wystrój przyszłym małżonkom oferuje Urząd Stanu Cywilnego w Dąbiu.
Mieszkańcy Prawobrzeża nie chcą jednak brać ślubu w scenerii z poprzedniej epoki. Wolą jeździć do centrum, do świeżo wyremontowanej sali w Zamku Książąt Pomorskich.
- Wygląda to jak "za komuny" - jakaś boazeria, pomazana biała tapeta - nie jest to zbyt ładne - mówi mieszkaniec Prawobrzeża. - Urząd mi się nie podoba, ale jest blisko i to ma ogromne znaczenie - dodaje szczecinianka. - Widać, że jeszcze stare okna, kraty. Ale okolica jest piękna, tylko budynek należałoby wyremontować.
- Planów likwidacji urzędu na razie nie ma - zapewnia Dariusz Wołoszczuk ze szczecińskiego magistratu. - Trudno mówić, czy cieszy się powodzeniem, czy nie. Obsługuje Prawobrzeże, ale wielu mieszkańców tej części miasta korzysta także z Urzędu na Zamku Książąt Pomorskich, więc nie ma skali porównawczej.
Od stycznia na Zamku pobrało się już prawie 600 par. W Dąbiu tylko 200.
- Wygląda to jak "za komuny" - jakaś boazeria, pomazana biała tapeta - nie jest to zbyt ładne - mówi mieszkaniec Prawobrzeża. - Urząd mi się nie podoba, ale jest blisko i to ma ogromne znaczenie - dodaje szczecinianka. - Widać, że jeszcze stare okna, kraty. Ale okolica jest piękna, tylko budynek należałoby wyremontować.
- Planów likwidacji urzędu na razie nie ma - zapewnia Dariusz Wołoszczuk ze szczecińskiego magistratu. - Trudno mówić, czy cieszy się powodzeniem, czy nie. Obsługuje Prawobrzeże, ale wielu mieszkańców tej części miasta korzysta także z Urzędu na Zamku Książąt Pomorskich, więc nie ma skali porównawczej.
Od stycznia na Zamku pobrało się już prawie 600 par. W Dąbiu tylko 200.
Mieszkańcy Prawobrzeża nie chcą jednak brać ślubu w scenerii z poprzedniej epoki. Wolą jeździć do centrum, do świeżo wyremontowanej sali w Zamku Książąt Pomorskich.
- Planów likwidacji urzędu na razie nie ma - zapewnia Dariusz Wołoszczuk ze szczecińskiego magistratu.

Radio Szczecin