Są wyniki sekcji zwłok, jednak wciąż nie wiemy, co było bezpośrednią przyczyną śmierci Michaela Jensena. Chłopak zmarł ponad miesiąc temu.
- Protokół sekcyjny śmiertelnie pobitego 26-letniego Duńczyka jest niepełny - taką opinię wydał prokurator prowadzący sprawę.
Jeszcze dziś prokurator wystąpi do Zakładu Medycyny Sądowej o wydanie opinii uzupełniającej.
- Protokół i opinia sądowo-lekarska wpłynęły wczoraj - mówi prokurator rejonowa prokuratury Szczecin-Śródmieście, Barbara Kaszucka-Klimczyk.
Michael Jensen często przyjeżdżał do Szczecina. Tak też było w nocy z 17 na 18 czerwca. Około 4 rano przy ul. Zofii Nałkowskiej został pobity, gdy wracał do hotelu. Trafił do szpitala w stanie bardzo ciężkim, nie odzyskał przytomności, zmarł 28 czerwca. Sprawcy nie odnaleziono.
Rodzina, przyjaciele i były detektyw Krzysztof Rutkowski, który zajął się sprawą, zarzucają pracownikom pogotowia ratunkowego i policji niedopełnienie obowiązków.
Jeszcze dziś prokurator wystąpi do Zakładu Medycyny Sądowej o wydanie opinii uzupełniającej.
- Protokół i opinia sądowo-lekarska wpłynęły wczoraj - mówi prokurator rejonowa prokuratury Szczecin-Śródmieście, Barbara Kaszucka-Klimczyk.
Michael Jensen często przyjeżdżał do Szczecina. Tak też było w nocy z 17 na 18 czerwca. Około 4 rano przy ul. Zofii Nałkowskiej został pobity, gdy wracał do hotelu. Trafił do szpitala w stanie bardzo ciężkim, nie odzyskał przytomności, zmarł 28 czerwca. Sprawcy nie odnaleziono.
Rodzina, przyjaciele i były detektyw Krzysztof Rutkowski, który zajął się sprawą, zarzucają pracownikom pogotowia ratunkowego i policji niedopełnienie obowiązków.

Radio Szczecin