Zainteresowanie Warszawy, Szczecinem jest bardzo marne - mówił w "Rozmowach pod krawatem" Bartłomiej Toszek.
Kandydat Polskiego Stronnictwa Ludowego do Senatu dał do zrozumienia, że także Minister Gospodarki z PSL-u - Waldemar Pawlak - nie interesuje się naszym regionem. Dodaje jednak, że winę ponoszą politycy, którzy nie lobbują na rzecz naszego regionu.
- My w PSL-u szczecińskim i zachodniopomorskim mamy spore zastrzeżenia, co do funkcjonowania relacji pomiędzy Szczecinem, a Warszawą. Brak przede wszystkim silnego lobby szczecińskiego, które działałoby w Sejmie i w Senacie na rzecz interesów mieszkańców. Skoro brak tego lobby, to mielibyśmy prawo oczekiwać, że rząd będzie rekompensował te braki - powiedział Toszek.
Toszek przypomniał, że nadal nierozwiązanym problemem jest kwestia Stoczni Szczecińskiej. Dodał, że rząd nie ma pomysłu na to, co dzieje się w Szczecinie i całym regionie. - Wydaje mi się, że w tej chwili na Pomorzu Zachodnim powinniśmy pytać pana premiera, jaki jest pomysł na Szczecin i całe Pomorze, bo tego pomysłu nie widać. To, co się dzieje w Szczecinie pokazuje, że gospodarka jest w coraz gorszej kondycji, a skoro tak jest i nie mamy żadnej pomocy z Warszawy, to mamy prawo oczekiwać, że pan premier odpowie na tego rodzaju pytania - stwierdził Toszek.
Zdaniem Bartłomieja Toszka, teraz Stocznią Szczecińską powinno zająć się Polskie Stronnictwo Ludowe. O szczegółach tego zajmowania się jednak nie mówił.
- My w PSL-u szczecińskim i zachodniopomorskim mamy spore zastrzeżenia, co do funkcjonowania relacji pomiędzy Szczecinem, a Warszawą. Brak przede wszystkim silnego lobby szczecińskiego, które działałoby w Sejmie i w Senacie na rzecz interesów mieszkańców. Skoro brak tego lobby, to mielibyśmy prawo oczekiwać, że rząd będzie rekompensował te braki - powiedział Toszek.
Toszek przypomniał, że nadal nierozwiązanym problemem jest kwestia Stoczni Szczecińskiej. Dodał, że rząd nie ma pomysłu na to, co dzieje się w Szczecinie i całym regionie. - Wydaje mi się, że w tej chwili na Pomorzu Zachodnim powinniśmy pytać pana premiera, jaki jest pomysł na Szczecin i całe Pomorze, bo tego pomysłu nie widać. To, co się dzieje w Szczecinie pokazuje, że gospodarka jest w coraz gorszej kondycji, a skoro tak jest i nie mamy żadnej pomocy z Warszawy, to mamy prawo oczekiwać, że pan premier odpowie na tego rodzaju pytania - stwierdził Toszek.
Zdaniem Bartłomieja Toszka, teraz Stocznią Szczecińską powinno zająć się Polskie Stronnictwo Ludowe. O szczegółach tego zajmowania się jednak nie mówił.

Radio Szczecin