Policja wyjaśnia przyczyny niecodziennego zdarzenia na ulicy Janickiego, na szczecińskim Pogodnie.
Około 11 pod przejeżdżającym samochodem ciężarowym zapadł się fragment jezdni. Tył samochodu przewożącego polbruk wpadł w dziurę. Ciężarówka przygniotła także zaparkowane obok auto osobowe.
Około 11 pod przejeżdżającym samochodem ciężarowym zapadł się fragment jezdni. Tył samochodu przewożącego polbruk wpadł w dziurę. Ciężarówka przygniotła także zaparkowane obok auto osobowe.
W wypadku nikt nie ucierpiał. Jak mówi Ryszard Drogomirecki ze straży pożarnej, być może ten fragment ulicy wcześniej podmyła woda. - Pusta przestrzeń musiała się z czegoś wytworzyć. Tu jest kanał burzowy, mogła być jakaś nieszczelność, jakaś rura może pękła i dlatego mogło się tak stać - tłumaczy Drogomirecki.
Kierowcy ciężarówki nic się nie stało. Jak relacjonuje jeden ze świadków zdarzenia, mężczyzna wysiadł o własnych siłach. - Jakieś 50-70 metrów przede mną jechał samochód i zapadł się. Wiele niespodzianek czeka na nas jeszcze pod ziemią - mówi świadek.
Właściciela drugiego zniszczonego samochodu nie było na miejscu zdarzenia. Służby drogowe wyciągnęły ciężarówkę z zapadniętej jezdni. Ulica jest nadal nieprzejezdna i tak może być nawet do jutra - informuje policja.
Jak powiedział właściciel ciężarówki, Jacek Potyrała, samochód został przetransportowany już do siedziby firmy. Właściciel zniszczonego samochodu osobowego obawia się, że auto zostanie przeznaczone do kasacji.
Kierowcy ciężarówki nic się nie stało. Jak relacjonuje jeden ze świadków zdarzenia, mężczyzna wysiadł o własnych siłach. - Jakieś 50-70 metrów przede mną jechał samochód i zapadł się. Wiele niespodzianek czeka na nas jeszcze pod ziemią - mówi świadek.
Właściciela drugiego zniszczonego samochodu nie było na miejscu zdarzenia. Służby drogowe wyciągnęły ciężarówkę z zapadniętej jezdni. Ulica jest nadal nieprzejezdna i tak może być nawet do jutra - informuje policja.
Jak powiedział właściciel ciężarówki, Jacek Potyrała, samochód został przetransportowany już do siedziby firmy. Właściciel zniszczonego samochodu osobowego obawia się, że auto zostanie przeznaczone do kasacji.
Jak mówi Ryszard Drogomirecki ze straży pożarnej, być może ten fragment ulicy wcześniej podmyła woda.
Jakie były przyczyny zapaści fragmentu nawierzchni wyjaśni Zakład Wodociągów i Kanalizacji - powiedział nam Dariusz Morszczyzna z Zarządu Dróg i Transportu Miejskigo w Szczecinie.

Radio Szczecin