Kilkadziesiąt osób, chwilę po godzinie 23 obserwowało młodego mężczyznę okrążającego placu Kościuszki w samych bokserkach przy temperaturze minus 3 stopni Celsjusza.
Śmiałek założył się z kolegą, że z zamkniętymi oczami rozpozna smaki kilku marek piwa. Przegrał, i przy dopingu nocnych spacerowiczów wykonał zadanie, czyli obiegł całe skrzyżowanie. Amator nocnych sportów ma prawie 30 lat, był trzeźwy i zachował wszelką ostrożność.
Chwilę przed północą, aby nie zatrzymywały go światła sygnalizacji ulicznej wystartował. - Czekaliśmy, żeby nie było świateł, bo czekanie mogło mnie zniszczyć, mógłbym zmarznąć - stwierdził śmiałek.
Przechodnie i grupa dopingująca nie zawiedli. - Muszę przyznać, że kolega bardzo honorowo wywiązał się z zakładu - powiedział organizator zakładu.
Niektórzy obserwatorzy przyznali z kolei, że nie zaliczyliby zadania.
Chwilę przed północą, aby nie zatrzymywały go światła sygnalizacji ulicznej wystartował. - Czekaliśmy, żeby nie było świateł, bo czekanie mogło mnie zniszczyć, mógłbym zmarznąć - stwierdził śmiałek.
Przechodnie i grupa dopingująca nie zawiedli. - Muszę przyznać, że kolega bardzo honorowo wywiązał się z zakładu - powiedział organizator zakładu.
Niektórzy obserwatorzy przyznali z kolei, że nie zaliczyliby zadania.

Radio Szczecin