Setki tysięcy złotych - na tyle swoje straty spowodowane kradzieżami szacuje firma, która przebudowuje były szpital miejski przy al. Wyzwolenia w Szczecinie. Do walki ze złodziejami wytoczono drut kolczasty. Mieszkańcy jednak skarżą się.
Złodzieje i zbieracze złomu regularnie ogałacają budynki z najcenniejszych rzeczy. Wykonawca remontu próbuje zabezpieczyć się przed wizytami amatorów cudzej własności. Teren po dawnej lecznicy zaczyna przypominać fortecę.
Ostatnio wokół byłego szpitala pojawił się drut kolczasty. Szczecinianie skarżą się jednak, że wisi on po zewnętrznej stronie płotu i może być przyczyną groźnego wypadku.
Koordynator budowy - Jacek Miller - tłumaczy, że drut ma powstrzymać złodziei, którzy niemal każdej nocy wynoszą coś z terenu szpitala. - Ukradli skrzynki elektryczne, materiały budowlane, złom, wszystko co się da - wymienia Miller.
Po naszej interwencji drut ma znaleźć się po drugiej stronie płotu. Nieruchomości przy Wyzwolenia 2 lata temu przejęła archidiecezja szczecińsko-kamieńska. W ciągu kilku lat ma tam powstać nowy szpital i Dom Pomocy Społecznej.
Ostatnio wokół byłego szpitala pojawił się drut kolczasty. Szczecinianie skarżą się jednak, że wisi on po zewnętrznej stronie płotu i może być przyczyną groźnego wypadku.
Koordynator budowy - Jacek Miller - tłumaczy, że drut ma powstrzymać złodziei, którzy niemal każdej nocy wynoszą coś z terenu szpitala. - Ukradli skrzynki elektryczne, materiały budowlane, złom, wszystko co się da - wymienia Miller.
Po naszej interwencji drut ma znaleźć się po drugiej stronie płotu. Nieruchomości przy Wyzwolenia 2 lata temu przejęła archidiecezja szczecińsko-kamieńska. W ciągu kilku lat ma tam powstać nowy szpital i Dom Pomocy Społecznej.

Radio Szczecin