Piłkarki przegrały z AZS-em UJ Kraków 1:2, w drugiej kolejce ekstraligi kobiet, w rozgrywkach o mistrzostwo Polski.
Do przerwy na boisku Centrum Szkolenia Dzieci i Młodzieży Pogoni, akademiczki po golu Gabrieli Gębicy prowadziły 1:0. W 7. minucie kapitalnym strzałem z rzutu wolnego do remisu doprowadziła Emilia Zdunek.
- Powiem szczerze, że jak już sędzia gwizdnęła tego wolnego i wiedziałam, że do niego podejdę, to czułam, że mi wyjdzie. W tym tygodniu poświęciłam czas, żeby potrenować te rzuty wolne i na treningu wychodziło. Dlaczego więc miało by nie wyjść w meczu? I tak też było. Byłam zadowolona z tego uderzenia, zrobiłam to tak jak chciałam i tak jak trenowałam. Bardzo spieszyłam się z tej bramki i myślałam, że doda nam to skrzydeł i pójdziemy za ciosem, ale poszło to w drugą stronę i straciłyśmy bramkę... - mówiła Zdunek.
Bramkę na wagę zwycięstwa dla zespołu z Krakowa w 81. minucie zdobyła Julia Dyśkowska.
Ekipa trenera Roberta Dymkowskiego, po niedzielnej porażce z trzema punktami na koncie, zajmuje 6. miejsce w tabeli rozgrywek. W kolejnym meczu ekstraligi kobiet, piłkarki Pogoni Szczecin w sobotę na wyjeździe zmierzą się z GKS-em Katowice.
- Powiem szczerze, że jak już sędzia gwizdnęła tego wolnego i wiedziałam, że do niego podejdę, to czułam, że mi wyjdzie. W tym tygodniu poświęciłam czas, żeby potrenować te rzuty wolne i na treningu wychodziło. Dlaczego więc miało by nie wyjść w meczu? I tak też było. Byłam zadowolona z tego uderzenia, zrobiłam to tak jak chciałam i tak jak trenowałam. Bardzo spieszyłam się z tej bramki i myślałam, że doda nam to skrzydeł i pójdziemy za ciosem, ale poszło to w drugą stronę i straciłyśmy bramkę... - mówiła Zdunek.
Bramkę na wagę zwycięstwa dla zespołu z Krakowa w 81. minucie zdobyła Julia Dyśkowska.
Ekipa trenera Roberta Dymkowskiego, po niedzielnej porażce z trzema punktami na koncie, zajmuje 6. miejsce w tabeli rozgrywek. W kolejnym meczu ekstraligi kobiet, piłkarki Pogoni Szczecin w sobotę na wyjeździe zmierzą się z GKS-em Katowice.

Radio Szczecin