Kibice Pogoni po raz kolejny wyrazili swoje niezadowolenie z pracy sztabu szkoleniowego szczecińskiej drużyny.
Przed sobotnim meczem na Twardowskiego z Wartą Poznań fani na stadionie wywiesili olbrzymi transparent z napisem "One way ticket", czyli "bilet w jedną stronę" oraz umieścili na banerze prom Polskiej Żeglugi Bałtyckiej z listą pasażerów, na której byli wymienieni trenerzy Pogoni: Gustafsson, Gazimba, Buryta, Krzyształowicz i Kolendowicz z biletem ważnym do końca maja 2023 roku.
Pogoń wygrała z Wartą 3:1, a po drugim golu strzelonym przez Lukę Zahovića wszyscy piłkarze Dumy Pomorza podbiegli do ławki rezerwowych i sztabu szkoleniowego, aby razem z trenerami świętować zdobycie bramki.
Kapitan Pogoni Damian Dąbrowski przyznał, że zawodnicy byli zaskoczeni transparentem i spontanicznie okazali wsparcie trenerom szczecińskiej drużyny po golu Zahovića.
- Ten transparent, to była dla nas niespodzianka, a radość po golu - muszę powiedzieć szczerze - to nie było nic planowanego... To była czysta i spontaniczna radość, która też odniosła się do całej sytuacji, bo my sami mieliśmy poczucie, że to od nas zależy to, co się dzieje na boisku. Po strzelonej bramce, spontanicznie podbiegliśmy z radością do ławki. Jesteśmy jedną drużyną - my oraz sztab szkoleniowy, chcemy, żeby byli w niej też kibice i włodarze klubu. Abyśmy wszyscy szli do jednego celu i grali do jednej bramki - zapewnia Dąbrowski.
Kibice Pogoni, po wygranym spotkaniu z Wartą Poznań, w mediach społecznościowych wydali oświadczenie, w którym przyznali, że w roku jubileuszu 75-lecia klubu zostali szybko pozbawieni szansy na historyczne trofeum i teraz celem dla sztabu szkoleniowego i piłkarzy są europejskie puchary.
Jeżeli nie uda się zająć miejsca premiowanego grą w europejskich pucharach, to osoby odpowiedzialne za drużynę i wymienione na transparencie mogą planować podróż z biletem, którego ważność upływa z końcem maja...

Radio Szczecin