Piłkarze ręczni Sandry SPA Pogoni porażką pożegnali się z rozgrywkami o mistrzostwo Polski. Szczecinianie przegrali na wyjeździe z Azotami Puławy 27:36 na zakończenie Superligi.
Jak mówi trener portowej siódemki Wojciech Jedziniak, jego podopieczni nie muszą się wstydzić swojego ostatniego meczu w krajowej elicie.
- Myślę, że ten mecz w pierwszej połowie fajnie się nam układał. Te założenia, które mieliśmy przed nim faktycznie sprawdzały się. Jest on jednak naszym ostatnim w Superlidzie. Stąd decyzja, żeby większą część drugiej połowy zagrali młodzi zawodnicy, aby łapali doświadczenie. W drugiej połowie wynik był już dla mnie mniej istotny, tylko rozwój indywidualny poszczególnych zawodników - tłumaczył Jedziniak.
W nowym sezonie szczypiorniści Sandry SPA Pogoni Szczecin grać będą na zapleczu Superligi w Lidze Centralnej.
- Myślę, że ten mecz w pierwszej połowie fajnie się nam układał. Te założenia, które mieliśmy przed nim faktycznie sprawdzały się. Jest on jednak naszym ostatnim w Superlidzie. Stąd decyzja, żeby większą część drugiej połowy zagrali młodzi zawodnicy, aby łapali doświadczenie. W drugiej połowie wynik był już dla mnie mniej istotny, tylko rozwój indywidualny poszczególnych zawodników - tłumaczył Jedziniak.
W nowym sezonie szczypiorniści Sandry SPA Pogoni Szczecin grać będą na zapleczu Superligi w Lidze Centralnej.

Radio Szczecin