Niepokojące informacje docierają z Mołdawii. Rosyjskie jednostki w Naddniestrzu zostały postawione w stan alarmowy - donosi Deutsche Welle.
Rosyjskim żołnierzom wydano kamizelki kuloodporne, hełmy i ostrą amunicję. Jak informuje niemiecka stacja, pojawiały się obawy, że ten teren, zamieszkały przez wielu Rosjan i Ukraińców, może stać się następnym celem Rosji.
Na terenie Naddniestrza stacjonuje dwa tysiące rosyjskich żołnierzy. Mimo, że mieli opuścić garnizony już ponad 10 lat temu i wrócić do Rosji - nigdy tego nie zrobili.
W stolicy Mołdawii, Kiszyniowie, rozlegają się głosy ostrzegające przed możliwą agresją ze strony Rosji - dodaje Deutsche Welle. Prezydent Mołdawii Nicolae Timofti domaga się od Rosji uszanowania terytorialnej suwerenności Ukrainy i przestrzegania przez nią obowiązującego prawa międzynarodowego.
Na terenie Naddniestrza stacjonuje dwa tysiące rosyjskich żołnierzy. Mimo, że mieli opuścić garnizony już ponad 10 lat temu i wrócić do Rosji - nigdy tego nie zrobili.
W stolicy Mołdawii, Kiszyniowie, rozlegają się głosy ostrzegające przed możliwą agresją ze strony Rosji - dodaje Deutsche Welle. Prezydent Mołdawii Nicolae Timofti domaga się od Rosji uszanowania terytorialnej suwerenności Ukrainy i przestrzegania przez nią obowiązującego prawa międzynarodowego.

Radio Szczecin