Do 15 wzrosła na amerykańskiej Florydzie liczba osób zarażonych wirusem Zika. To pierwsze przypadki zainfekowanych mieszkańców kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych od miejscowych komarów. Wszystkie przypadki odnotowano w Miami.
Amerykański Departament Zdrowia odradza podróże do tej części Stanów Zjednoczonych. Podobne ostrzeżenia dla swoich obywateli wydały rządu kilku państw. Gubernator Florydy Rick Scott podkreślał jednak, że władze kontrolują całą sytuację.
- Prowadzimy szeroko zakrojone działania zarówno pod względem spryskiwania terenów, badania mieszkańców oraz informowania o możliwych zagrożeniach, szczególnie w przypadku dzieci, które obejmujemy szczególną opieką - mówi Rick Scott.
Nowe przypadki zakażenia wirusem zanotowano w innym obszarze miasta, gdzie pod koniec zeszłego tygodnia doszło do stwierdzenia wirusa Zika u pierwszych czterech osób, które zaraziły się od miejscowych komarów.
Departament Zdrowia stanu Floryda ostrzega kobiety w ciąży, aby trzymały się z dala od miejsc, gdzie odnotowano epidemię. To przede wszystkim północne dzielnice Miami. Zarażone owady znajdują się na kilku kilometrach kwadratowych, nie wiadomo dokładnie ile ich jest.
- Prowadzimy szeroko zakrojone działania zarówno pod względem spryskiwania terenów, badania mieszkańców oraz informowania o możliwych zagrożeniach, szczególnie w przypadku dzieci, które obejmujemy szczególną opieką - mówi Rick Scott.
Nowe przypadki zakażenia wirusem zanotowano w innym obszarze miasta, gdzie pod koniec zeszłego tygodnia doszło do stwierdzenia wirusa Zika u pierwszych czterech osób, które zaraziły się od miejscowych komarów.
Departament Zdrowia stanu Floryda ostrzega kobiety w ciąży, aby trzymały się z dala od miejsc, gdzie odnotowano epidemię. To przede wszystkim północne dzielnice Miami. Zarażone owady znajdują się na kilku kilometrach kwadratowych, nie wiadomo dokładnie ile ich jest.

Radio Szczecin
