Zamieszkujący niemieckie miejscowości przy granicy z Polską nasi rodacy obawiają się nowej partii na tamtejszej scenie politycznej - AfD (Alternatywa dla Niemiec).
Alternative für Deutschland zajęła drugie miejsce w wyborach do regionalnego parlamentu Meklemburgii Pomorza Przedniego. Sztandarowym hasłem ugrupowania jest zamknięcie Niemiec dla imigrantów. I choć obecnie skupia się na akcji antyislamskiej, Polacy obawiają się zmiany kierunku polityki.
- To, że ta partia jest przeciwna imigrantom czy uchodźcom nie oznacza, że za rok nie będzie przeciwna też Polakom, którzy tutaj mieszkają - mówi Marta Szuster, radna gminy Mescherin.
Innego zdania jest Radosław Popiela, właściciel biura nieruchomości w Niemczech. Jego zdaniem polska społeczność już zakorzeniła się wśród mieszkańców wschodnich landów
i nie musi obawiać się antypolskich wystąpień. - Po owocach ich poznacie... Dopiero były wybory i zobaczymy, co będą robili wkrótce - uspokaja Popiela.
A sami Niemcy o sąsiedztwie z Polakami mówią krótko: - Gut.
Antyislamska Alternatywa dla Niemiec zdobyła w Meklemburgii prawie 21 procent głosów.
Wyprzedziła o dwa procent partię kanclerz Angeli Merkel CDU.
- To, że ta partia jest przeciwna imigrantom czy uchodźcom nie oznacza, że za rok nie będzie przeciwna też Polakom, którzy tutaj mieszkają - mówi Marta Szuster, radna gminy Mescherin.
Innego zdania jest Radosław Popiela, właściciel biura nieruchomości w Niemczech. Jego zdaniem polska społeczność już zakorzeniła się wśród mieszkańców wschodnich landów
i nie musi obawiać się antypolskich wystąpień. - Po owocach ich poznacie... Dopiero były wybory i zobaczymy, co będą robili wkrótce - uspokaja Popiela.
A sami Niemcy o sąsiedztwie z Polakami mówią krótko: - Gut.
Antyislamska Alternatywa dla Niemiec zdobyła w Meklemburgii prawie 21 procent głosów.
Wyprzedziła o dwa procent partię kanclerz Angeli Merkel CDU.

Radio Szczecin
