W miejscowości Akersberga na północ od Sztokholmu do jeziora spadł cywilny helikopter. Udało się uratować jedną osobę.
O wypadku służby ratownicze, które pływały po jeziorze łódkami zostały szybko poinformowane. Według relacji świadków - na które powołuje się gazeta Aftonbladet, mniejszego typu helikopter lecący nad jeziorem uległ awarii silnika i spadł do wody, przewracając się do góry nogami.
- Staramy się przyholować wrak śmigłowca bliżej lądu. Odnaleziono w nim jedną osobę, którą przetransportowano do szpitala - powiedział szwedzkiemu radiu Tobias Akesson ze Straży Pożarnej w Sztokholmie.
Nie wiadomo czy na pokładzie maszyny, którą mogły lecieć dwie osoby, znajdował się jeszcze ktoś inny. Na miejscu wypadku trwa akcja ratownicza. Uczestniczą w niej m.in. płetwonurkowie, którzy w jeziorze sprawdzają, czy nie znajduje się w nim inna ofiara wypadku. Policja poinformował o zdarzeniu Państwową Komisję ds. Wypadków Lotniczych.
- Staramy się przyholować wrak śmigłowca bliżej lądu. Odnaleziono w nim jedną osobę, którą przetransportowano do szpitala - powiedział szwedzkiemu radiu Tobias Akesson ze Straży Pożarnej w Sztokholmie.
Nie wiadomo czy na pokładzie maszyny, którą mogły lecieć dwie osoby, znajdował się jeszcze ktoś inny. Na miejscu wypadku trwa akcja ratownicza. Uczestniczą w niej m.in. płetwonurkowie, którzy w jeziorze sprawdzają, czy nie znajduje się w nim inna ofiara wypadku. Policja poinformował o zdarzeniu Państwową Komisję ds. Wypadków Lotniczych.

Radio Szczecin