Ponad trzy promile alkoholu w organizmie miał polski kierowca, który w sobotę spowodował śmiertelny wypadek w Niemczech. O najnowszych ustaleniach w tej sprawie pisze Polska Agencja Prasowa.
Wynika z nich, że 34-letni kierowca tira był kompletnie pijany, gdy wjechał pod prąd na autostradzie w okolicach Frankfurtu nad Menem. W wypadku zginęły trzy osoby.
Polak został ranny. Jego stan nie pozwala na przesłuchanie. W ciężarówce 34-latka policjanci znaleźli puszki po piwie.
Polak został ranny. Jego stan nie pozwala na przesłuchanie. W ciężarówce 34-latka policjanci znaleźli puszki po piwie.
Dodaj komentarz 3 komentarze
Dostanie z 30 lat to wyjdzie prosto na emeryturę Niemiecką !
Właściciele firm transportowych powinni bardziej wnikliwie sprawdzać, kogo przyjmują do pracy. Przecież nie może być tak, że przez deficyt kierowców zatrudniają alkoholików.
To nie był TIR tylko dostawczak zwany "busem". Dla nie kumatych to taki plandeciak z kabiną sypialną na dachu tzw.kurnikiem.

Radio Szczecin
