Izraelska armia twierdzi, że ma dowody na obecność Hamasu w największym szpitalu w Gazie. Kilka dni temu wojsko rozpoczęło szturm na szpital Al Szifa w którym chroniło się tysiące cywilów.
Tłumaczono wtedy, że powodem operacji są znajdujące się pod budynkami placówki bunkry Hamasu. Izraelska armia pokazała film ze szpitala Al Szifa w Gazie na którym ma być widać długi na 55 metrów i głęboki na 10 metrów tunel. Wojsko twierdzi, że jest to dowód na to, iż Hamas miał swoje składy broni i bunkry pod szpitalem, który kilka dni temu został otoczony przez wojsko. Zarówno Hamas jak i palestyńscy lekarze zaprzeczali tym tezom.
Armia pokazała też zapis z kamery przemysłowej w szpitalu na którym ma być widać dwóch zakładników, w kilka godzin po ich porwaniu 7 października. Izraelskie władze już wcześniej twierdziły, że Hamas przetrzymywał porwanych w Izraelu zakładników właśnie w szpitalu Szifa, ale gdy w rejonie pojawili się żołnierze, zakładników przeniesiono w inne miejsce, najprawdopodobniej na południe Gazy.
Izraelska armia poinformowała także, że 19-letnia żołnierka Noa Marziano, o której śmierci informowano kilka dni temu, miała zostać zabita właśnie w szpitalu Szifa. Według informacji Światowej Organizacji Zdrowia, ze szpitala udało się ewakuować większość pacjentów i cywilów. Na miejscu ma być jeszcze około 300 chorych i lekarzy.
Armia pokazała też zapis z kamery przemysłowej w szpitalu na którym ma być widać dwóch zakładników, w kilka godzin po ich porwaniu 7 października. Izraelskie władze już wcześniej twierdziły, że Hamas przetrzymywał porwanych w Izraelu zakładników właśnie w szpitalu Szifa, ale gdy w rejonie pojawili się żołnierze, zakładników przeniesiono w inne miejsce, najprawdopodobniej na południe Gazy.
Izraelska armia poinformowała także, że 19-letnia żołnierka Noa Marziano, o której śmierci informowano kilka dni temu, miała zostać zabita właśnie w szpitalu Szifa. Według informacji Światowej Organizacji Zdrowia, ze szpitala udało się ewakuować większość pacjentów i cywilów. Na miejscu ma być jeszcze około 300 chorych i lekarzy.

Radio Szczecin