Słynną piosenkarkę znaleziono wczoraj w Hotelu Beverly Hilton w Los Angeles. Zmarła około godz. 2 w nocy polskiego czasu.
Nie podano jeszcze przyczyn, ani okoliczności śmierci gwiazdy, z wyjątkiem faktu, że znalazł ją ochroniarz, próby reanimacji nie powiodły się, do pokoju hotelowego zostały wezwane służby ratunkowe i to one oficjalnie potwierdziły śmierć artystki.
W apartamencie hotelu, w którym zmarła Whitney Houston nie znaleziono narkotyków, znajdowały się tam jednak przepisane przez lekarza leki - tak wynika ze wstępnych oględzin policji. Nie było także śladów świadczących o tym, że piosenkarka spożywała alkohol w pokoju hotelowym.
Artystka miała 48 lat. Walczyła z nałogami, gwiazda przeszła co najmniej dwa programy leczenia odwykowego w 2005 i w 2006 roku.
Houston przyznała się publicznie do zażywania marihuany, kokainy i nadużywania leków, w wyniku czego straciła wspaniały głos, jej ostatnia próba powrotu na scenę była kompletnym fiaskiem.
Media spekulują na temat okoliczności śmierci słynnej piosenkarki. Jak donosi jeden z branżowych portali internetowych, możliwe, że piosenkarka utonęła w wannie. Koroner zabrał już ciało artystki z hotelu, nie dopuszczając do ciała wokalistki ani jej córki, ani kuzynki Dionne Warwick.
Whitney Houston, jedna z największych gwiazd muzyki rozrywkowej, miała uczestniczyć w imprezie poprzedzającej 54. rozdanie muzycznych nagród Grammy w Los Angeles.
W apartamencie hotelu, w którym zmarła Whitney Houston nie znaleziono narkotyków, znajdowały się tam jednak przepisane przez lekarza leki - tak wynika ze wstępnych oględzin policji. Nie było także śladów świadczących o tym, że piosenkarka spożywała alkohol w pokoju hotelowym.
Artystka miała 48 lat. Walczyła z nałogami, gwiazda przeszła co najmniej dwa programy leczenia odwykowego w 2005 i w 2006 roku.
Houston przyznała się publicznie do zażywania marihuany, kokainy i nadużywania leków, w wyniku czego straciła wspaniały głos, jej ostatnia próba powrotu na scenę była kompletnym fiaskiem.
Media spekulują na temat okoliczności śmierci słynnej piosenkarki. Jak donosi jeden z branżowych portali internetowych, możliwe, że piosenkarka utonęła w wannie. Koroner zabrał już ciało artystki z hotelu, nie dopuszczając do ciała wokalistki ani jej córki, ani kuzynki Dionne Warwick.
Whitney Houston, jedna z największych gwiazd muzyki rozrywkowej, miała uczestniczyć w imprezie poprzedzającej 54. rozdanie muzycznych nagród Grammy w Los Angeles.

Radio Szczecin