Komornik umorzył eksmisję chorej umysłowo kobiety i jej bliskich z mieszkania na prawobrzeżu Szczecina. O sprawie informowaliśmy w październiku.
Adwokat rodziny, Justyna Sobeyko-Bejnarowicz jest przekonana, że to była próba oszustwa. - To było ewidentne wyłudzenie - mówi i dodaje, że komornik umorzył eksmisję na wniosek tej samej osoby, która o nią wnioskowała.
Według Sobeyko-Bejnarowicz, przyczyną była opinia ekspertów na temat zdrowia psychicznego pani Beaty, którą otrzymał sąd. Dokument stwierdza, że kobieta ma mentalność dziecka, które nie ukończyło 13 lat i nie może w pełni odpowiadać za swoje czyny.
Komornik miał eksmitować rodzinę w październiku, ale w ostatniej chwili sąd zawiesił postępowanie. Gdyby lokatorzy musieli opuścić mieszkanie, mieliby bardzo małe szanse na powrót do niego. - Zgodnie z wyrokiem eksmisyjnym, ktoś wymieniłby zamki i byłoby po sprawie - żali się mąż pani Beaty, pan Ireneusz.
Sprawę bada szczecińska prokuratura. Mimo zapewnień kancelarii, komornik dotąd nie skontaktował się z naszą redakcją, a osoby, które zawarły umowę z panią Beatą nie odbierają telefonów.

Radio Szczecin