W szatni Centrum Wodnego Laguna w Gryfinie na suficie wisi kilkanaście kamer. W polu ich widzenia są boksy przebieralni.
Dyrektor Laguny Edyta Zart zapewnia, że nie ma powodu do obaw i wstydu. Kamery mają pomóc w namierzeniu złodzieja w przypadkach kradzieży. Od roku, gdy działa monitoring, nie doszło do żadnej.
- To jest nagrywane na bieżąco i przechowywane przez tydzień - mówi Zart.
Klientów nie przekonują tłumaczenia. - To jest niekomfortowe, bo nie chciałabym, żeby ktoś mnie podglądał, jak się przebieram. Nie powinno tu być kamer. To przesada - oceniają korzystający z basenu i przebieralni.
Edyta Zart dodaje, że przy wejściu do szatni widnieje informacja o monitoringu w obiekcie. Klienci wchodząc do szatni automatycznie zgadzają się na ich filmowanie.
Adwokat Andrzej Zajda tłumaczy, że mimo to, kamer nie powinno być w szatniach. - To niedopuszczalne i stanowi naruszenie sfery intymnej dla każdego - powiedział Zajda.
Edyta Zart zapewnia, że do tej pory nikt z klientów nie zgłaszał uwag.
- To jest nagrywane na bieżąco i przechowywane przez tydzień - mówi Zart.
Klientów nie przekonują tłumaczenia. - To jest niekomfortowe, bo nie chciałabym, żeby ktoś mnie podglądał, jak się przebieram. Nie powinno tu być kamer. To przesada - oceniają korzystający z basenu i przebieralni.
Edyta Zart dodaje, że przy wejściu do szatni widnieje informacja o monitoringu w obiekcie. Klienci wchodząc do szatni automatycznie zgadzają się na ich filmowanie.
Adwokat Andrzej Zajda tłumaczy, że mimo to, kamer nie powinno być w szatniach. - To niedopuszczalne i stanowi naruszenie sfery intymnej dla każdego - powiedział Zajda.
Edyta Zart zapewnia, że do tej pory nikt z klientów nie zgłaszał uwag.

Radio Szczecin