Dwójka szczecińskich studentów uratowała kacze pisklęta. Do zdarzenia doszło w poniedziałek wieczorem przy kościele na ulicy Bogurodzicy w Szczecinie.
Paulina i Kamil zauważyli, że ptaki zbliżają się do ruchliwej ulicy.
- Mijając kościół zobaczyłem malutką kaczkę leżącą na chodniku. Nie mogła wstać. Okazało się, że w krzakach obok jest druga. Maluchy nie dały się odłożyć na miejsce, cały czas uciekały. Wezwaliśmy więc pogotowie dla dzikich zwierząt - opowiada Kamil.
Pisklaki trafiły do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Wielgowie.
Również w poniedziałek, ale przy hotelu Radisson w centrum miasta, wykluło się sześć kaczek krzyżówek.
- Mijając kościół zobaczyłem malutką kaczkę leżącą na chodniku. Nie mogła wstać. Okazało się, że w krzakach obok jest druga. Maluchy nie dały się odłożyć na miejsce, cały czas uciekały. Wezwaliśmy więc pogotowie dla dzikich zwierząt - opowiada Kamil.
Pisklaki trafiły do Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Wielgowie.
Również w poniedziałek, ale przy hotelu Radisson w centrum miasta, wykluło się sześć kaczek krzyżówek.

Radio Szczecin