Zawód miłosny i rozstanie - takie były motywy postępowania 38- letniego mieszkańca Dźwirzyna, który przeciął przewody hamulcowe w samochodzie swojej byłej dziewczyny. Arkadiuszowi P. grożą teraz 3 lata więzienia. Kobiecie nic się nie stało, bo zorientowała się, że hamulce nie działają. Jak to się stało? Dziewczyna po skończonej pracy wsiadła do swojego samochodu marki Opel Agilla. Wkrótce zauważyła jednak, że z hamulcami dzieje się coś niedobrego. Powoli dojechała do warsztatu samochodowego. Tam mechanik stwierdził przecięcie gumowych przewodów hamulcowych przy przednich kołach. Policja szybko wytypowała krąg podejrzanych osób. Wśród nich znalazł się również były narzeczony kobiety. Arkadiusz P. w trakcie przesłuchania przyznał się do winy i zadeklarował, że dobrowolnie podda się karze.

Radio Szczecin