Dziś we wszystkich kościołach archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej jest czytany list abpa Zygmunta Kamińskiego na temat zarzutów o molestowanie wychowanków w schronisku św. Brata Alberta przez ks. Andrzeja.
"Wyrażam przekonanie, że postępowanie zainicjowane przeze mnie przed kilku laty, wyjaśni ostatecznie wszelkie wątpliwości. Chciałbym przypomnieć, że rozpatrywaniu takich trudnych i bolesnych spraw zawsze musi przyświecać pragnienie poznania prawdy oraz prawo do ochrony godności każdej ze stron. Dlatego ubolewam, że tak łatwo wystawiono na widok publiczny sferę intymną człowieka" - napisał w liście abp Kamiński.
To pierwsza oficjalna odpowiedź arcybiskupa na artykuł "Ukryty grzech Kościoła" opublikowany w miniony poniedziałek w "Gazecie Wyborczej". Dziennikarze "GW" powoływali się na wyznania byłych podopiecznych ośrodka, którzy mieli być molestowani przez księdza Andrzeja na początku na początku lat 90. W 2003 r. relacje ofiar spisał dominikanin Marcin Mogielski. Jego zwierzchnik o. Maciej Zięba przekazał je obecnemu arcybiskupowi szczecińsko-kamieńskiemu Zygmuntowi Kamińskiemu.
Arcybiskup dodał, że "trudno zrozumieć, jakie motywy kierowały autorami wspomnianego tekstu oraz osobami, które dostarczały im informacji". "Okazuje się, że w dzisiejszym świecie tak łatwo publicznie można odrzeć człowieka z jego godności. W ten szczególny czas Niedzieli Palmowej, gdy czytamy opis męki naszego Pana Jezusa Chrystusa, serdecznie proszę umiłowani Bracia i Siostry o modlitwę w intencji wszystkich dotkniętych tą sprawą" - zakończył list arcybiskup Kamiński.
To pierwsza oficjalna odpowiedź arcybiskupa na artykuł "Ukryty grzech Kościoła" opublikowany w miniony poniedziałek w "Gazecie Wyborczej". Dziennikarze "GW" powoływali się na wyznania byłych podopiecznych ośrodka, którzy mieli być molestowani przez księdza Andrzeja na początku na początku lat 90. W 2003 r. relacje ofiar spisał dominikanin Marcin Mogielski. Jego zwierzchnik o. Maciej Zięba przekazał je obecnemu arcybiskupowi szczecińsko-kamieńskiemu Zygmuntowi Kamińskiemu.
Arcybiskup dodał, że "trudno zrozumieć, jakie motywy kierowały autorami wspomnianego tekstu oraz osobami, które dostarczały im informacji". "Okazuje się, że w dzisiejszym świecie tak łatwo publicznie można odrzeć człowieka z jego godności. W ten szczególny czas Niedzieli Palmowej, gdy czytamy opis męki naszego Pana Jezusa Chrystusa, serdecznie proszę umiłowani Bracia i Siostry o modlitwę w intencji wszystkich dotkniętych tą sprawą" - zakończył list arcybiskup Kamiński.

Radio Szczecin
