Dyrektorka szczecińskiego Pałacu Młodzieży została odwołana ze stanowiska po skandalu ze znikającymi pieniędzmi z funduszu socjalnego. Sprawa trafiła już wcześniej do prokuratury.
Odpowiedzialna za finanse placówki kobieta straciła pracę jeszcze w trakcie audytu i jak informuje urząd, z końcem grudnia odwołano także dyrektorkę Pałacu Młodzieży. Wezwano ją również, podobnie jak księgową, do dobrowolnej spłaty "pożyczki" wraz z odsetkami. To po około 105 tysięcy złotych.
Urząd miasta tłumaczy, że decyzje o ewentualnych innych konsekwencjach wobec byłej szefowej Pałacu i jej podwładnej mogą zapaść po tym, gdy wyniki swojego śledztwa przedstawi prokuratura.
Jak wcześniej informowało nas biuro prasowe magistratu, "do czasu zakończenia postępowania, Miasto Szczecin nie będzie komentować sprawy".
Dodaj komentarz 3 komentarze
Sprawa jest bulwersująca, dwie panie przez 5 lat ukradły 210000 zł, czyli miesięcznie dodawały sobie do pensji 1750 zł, a tu tylko wezwanie do dobrowolnej spłaty?
Należy przyznać, że Miasto ma dość specyficzne metody nadzoru podległych jednostek. Ciekawe, jak sprawa wygląda w innych placówkach...
Jak mogło być wszystko przejrzyście, jak przez lata księgowanie odbywało się ręcznie w zeszycie, słownie ręcznie, a wiadomo że papier wszystko przyjmie.
Najważniejsze że już robione są porządki kompleksowe, i odpowiednie osoby nowo zatrudnione się za to wzięły, dostosowując tą instytucje do wymogów teraźniejszych.
Czy nikt nie przeprowadzał przez 5 lat w tej firmie kontroli finansów?????????????? , chyba za brak kontroli tez powinna czyjas głowa poleciec

Radio Szczecin