Oskarżenie ks. Andrzeja Dymera o molestowanie wychowanków to pomówienia - można przeczytać w liście skierowanym do dominikanina Marcina Mogielskiego. Jeden z wychowanków ogniska św. Brata Alberta Kazimierz Bobko przekazał dziś dziennikarzom list przed budynkiem szczecińskiej Prokuratury Rejonowej.
Pod pismem biorącym w obronę księdza Andrzeja podpisały się 22 osoby podające się za byłych wychowanków ośrodka.
Ojciec Mogielski jest od 3 godzin przesłuchiwany w budynku prokuratury rejonowej. Dominikanin spisał zeznania ofiar molestowania w ośrodku. Zarzucił też kościelnym hierarchom brak reakcji w tej sprawie.
Autorzy listu zapewniają, że w ośrodku dla trudnej młodzieży nigdy nie dochodziło do molestowania podopiecznych, a założyciel placówki, ksiądz Andrzej Dymer jest wspaniałym pedagogiem.
Ojciec Mogielski jest od 3 godzin przesłuchiwany w budynku prokuratury rejonowej. Dominikanin spisał zeznania ofiar molestowania w ośrodku. Zarzucił też kościelnym hierarchom brak reakcji w tej sprawie.
Autorzy listu zapewniają, że w ośrodku dla trudnej młodzieży nigdy nie dochodziło do molestowania podopiecznych, a założyciel placówki, ksiądz Andrzej Dymer jest wspaniałym pedagogiem.

Radio Szczecin
