Ksiądz Piotr Kordula został zawieszony na stanowisku dyrektora Wydziału Duszpasterskiego Kurii Szczecińsko-Kamieńskiej - poinformował ksiądz Sławomir Zyga, rzecznik prasowy Kurii.
Jak powiedział ks. Zyga, ks. Kordula oddał się do dyspozycji arcybiskupa Kamińskiego po tym, gdy Metropolitalna Komisja Historyczna oświadczyła, że odtworzyła indeks nazwisk duchownych kwalifikowanych przez służby PRL jako tajni współpracownicy.
- Wobec pojawiających się pogłosek, że nazwisko dyrektora jest na liście, po rozmowie z arcybiskupem oddał się on do dyspozycji metropolity, który podjął decyzję o zawieszeniu księdza Korduli do czasu wyjaśnienia sprawy - powiedział rzecznik. Jak dodał ks. Zyga, lista Komisji nie została upubliczniona, a przekazana bezpośrednio abp. Kamińskiemu.
Ks. Kordula był m.in. prefektem szczecińskiego seminarium duchownego, tamtejszym wykładowcą filozofii, pełnił również funkcję wikariusza biskupiego. Obecnie jest proboszczem jednej ze szczecińskich parafii.
Ksiądz Piotr Kordula nie chce komentować sprawy. Zapewnia jednak, że ze spokojem czeka na jej wyjaśnienie. - Jak byłem duchownym akademickim to wszyscy przychodzili do księdza, a jeśli niektórzy mieli inne intencję to już nie wiem.
Równolegle do prac kościelnej komisji, publikację o powiązaniach zachodniopomorskich księży ze służbami bezpieczeństwa przygotowuje szczeciński oddział IPN.
- Wobec pojawiających się pogłosek, że nazwisko dyrektora jest na liście, po rozmowie z arcybiskupem oddał się on do dyspozycji metropolity, który podjął decyzję o zawieszeniu księdza Korduli do czasu wyjaśnienia sprawy - powiedział rzecznik. Jak dodał ks. Zyga, lista Komisji nie została upubliczniona, a przekazana bezpośrednio abp. Kamińskiemu.
Ks. Kordula był m.in. prefektem szczecińskiego seminarium duchownego, tamtejszym wykładowcą filozofii, pełnił również funkcję wikariusza biskupiego. Obecnie jest proboszczem jednej ze szczecińskich parafii.
Ksiądz Piotr Kordula nie chce komentować sprawy. Zapewnia jednak, że ze spokojem czeka na jej wyjaśnienie. - Jak byłem duchownym akademickim to wszyscy przychodzili do księdza, a jeśli niektórzy mieli inne intencję to już nie wiem.
Równolegle do prac kościelnej komisji, publikację o powiązaniach zachodniopomorskich księży ze służbami bezpieczeństwa przygotowuje szczeciński oddział IPN.

Radio Szczecin