Programy społeczne to poprawa jakości życia. 500+, a od nowego roku 800+ dają szansę na lepszy rozwój i edukację dzieciom, które w dorosłym życiu poprzez płacenie podatków, będą finansować programy socjalne dla kolejnych pokoleń - tak goście cyklu "Kolokwia Ottoniańskie" w Radiu Szczecin oceniają rolę polityki społecznej państwa wobec obywateli.
- Polityka społeczna ma charakter dźwigni inwestycyjnej - ocenia dr hab. Zbysław Dobrowolski, ekonomista, z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
- Po pierwsze - danie szansy wszystkim, po drugie - wspomożenie tych, którzy są słabsi w danym momencie, ale to wcale nie znaczy, że gorsi. Po trzecie - te pieniądze z ekonomicznego punktu widzenia częściowo wracają do budżetu - podkreśla dr hab. Dobrowolski.
- Programy socjalne dla dzieci do 18. roku życia są prawie we wszystkich krajach Unii Europejskiej - tłumaczy dr hab. Dobrowolski: - Chciałbym odkłamać, to że czasem w debacie publicznej mówi się, że to jakaś specyfika polska... Nie, to jest nowy-stary sposób na wspomożenie grup, które mają dzieci.
- Programy społeczne są finansowane przez podatników, czyli wszystkich Polaków - przypomina dr hab. Jarosław Korpysa, ekonomista, prof. Uniwersytetu Szczecińskiego.
- Nikt nie daje nam pieniędzy, to są pieniądze z naszych podatków, które płacą też przedsiębiorcy, cudzoziemcy, itd... Nie tylko mówię o PIT czy CIT, bo trzeba pamiętać, że największym czynnikiem sprawczym jest budżet samego państwa - podsumowuje dr hab. Korpysa.
- Pieniądze przeznaczane na dzieci np. z programu 500+ budują kapitał ludzki, który będzie rozwijał Polskę - ocenia dr hab. Maciej Drzonek, politolog z Uniwersytetu Szczecińskiego.
- Jeśli te pieniądz przeznaczane na dzieci, są później przez rodziców faktycznie pożytkowane na rozwój dzieci. Wówczas są to faktycznie bardzo dobrze zainwestowane pieniądze przez państwo w młodych obywateli - podkreśla dr hab. Drzonek.
Obecnie z programu 500+ korzysta ponad 6,5 mln dzieci.
- Po pierwsze - danie szansy wszystkim, po drugie - wspomożenie tych, którzy są słabsi w danym momencie, ale to wcale nie znaczy, że gorsi. Po trzecie - te pieniądze z ekonomicznego punktu widzenia częściowo wracają do budżetu - podkreśla dr hab. Dobrowolski.
- Programy socjalne dla dzieci do 18. roku życia są prawie we wszystkich krajach Unii Europejskiej - tłumaczy dr hab. Dobrowolski: - Chciałbym odkłamać, to że czasem w debacie publicznej mówi się, że to jakaś specyfika polska... Nie, to jest nowy-stary sposób na wspomożenie grup, które mają dzieci.
- Programy społeczne są finansowane przez podatników, czyli wszystkich Polaków - przypomina dr hab. Jarosław Korpysa, ekonomista, prof. Uniwersytetu Szczecińskiego.
- Nikt nie daje nam pieniędzy, to są pieniądze z naszych podatków, które płacą też przedsiębiorcy, cudzoziemcy, itd... Nie tylko mówię o PIT czy CIT, bo trzeba pamiętać, że największym czynnikiem sprawczym jest budżet samego państwa - podsumowuje dr hab. Korpysa.
- Pieniądze przeznaczane na dzieci np. z programu 500+ budują kapitał ludzki, który będzie rozwijał Polskę - ocenia dr hab. Maciej Drzonek, politolog z Uniwersytetu Szczecińskiego.
- Jeśli te pieniądz przeznaczane na dzieci, są później przez rodziców faktycznie pożytkowane na rozwój dzieci. Wówczas są to faktycznie bardzo dobrze zainwestowane pieniądze przez państwo w młodych obywateli - podkreśla dr hab. Drzonek.
Obecnie z programu 500+ korzysta ponad 6,5 mln dzieci.
- Polityka społeczna ma charakter dźwigni inwestycyjnej - ocenia dr hab. Zbysław Dobrowolski, ekonomista, z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
- Programy socjalne dla dzieci do 18. roku życia są prawie we wszystkich krajach Unii Europejskiej - tłumaczy prof. Dobrowolski.
- Programy społeczne są finansowane przez podatników, czyli wszystkich Polaków - przypomina dr hab. Jarosław Korpysa, ekonomista, prof. Uniwersytetu Szczecińskiego.
- Pieniądze przeznaczane na dzieci np. z programu 500+ budują kapitał ludzki, który będzie rozwijał Polskę - ocenia dr hab. Maciej Drzonek, politolog z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Radio Szczecin