Stocznia Szczecińska "Wulkan" zwodowała pierwszy moduł nowego doku pływającego. To ważny kamień milowy dla sektora morskiego w Szczecinie.
Wiceprezes spółki Mirosław Winiarski mówi Radiu Szczecin, że operacja miała swój początek wczoraj.
- Takiej wielkiej konstrukcji do tej pory nie wodowano nigdy w Szczecinie. Wieloosiowe transportery, które sprowadziliśmy z Belgii, Holandii, Francji, podniosły konstrukcję, która ważyła 3400 ton i przetransportowała na samozatopialny ponton, który dziś przy elewatorze Ewa się opuścił i spowodował, że moduł numer dwa doku pływającego pływa - tłumaczy Winiarski.
Winiarski przypomina, że budowa doku rozpoczęła się wiele lat temu.
Wiceprezes Stoczni Szczecińskiej "Wulkan" mówi do czego posłuży dok.
- Dok pływający służy do podnoszenia statków, do zrobienia przeglądu tego, co w normalnej eksploatacji nie jesteśmy w stanie sprawdzić. Każdy statek co pięć lat powinien przejść taki przegląd i wtedy otrzymuje papiery. Taki przegląd techniczny, podobnie jak my robimy z samochodami - mówi Winiarski.
Winiarski informuje, że pływający dok będzie największym tego typu obiektem na Morzu Bałtyckim.
- Ten dok będzie nominalnie miał ponad 240 metrów długości, 47 szerokości i będzie podnosił statki o wadze 24 tysiące ton - dodaje Winiarski.
Planowane zakończenie budowy przewidziane jest na połowę przyszłego roku. Dok będzie służył w Stoczni Remontowej Gryfia.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin