Toksyczny pył na szczecińskich Jasnych Błoniach ma wpływać na zdrowie mieszkańców. Tak przynajmniej twierdzi część spacerowiczów. Przyznają, że po przechadzce w miejskim parku zmagają się z kaszlem, bólem gardła i łzawieniem oczu. Magistrat odpiera zarzuty.
- Słyszałam, że zmienili nawierzchnię, że ludzie jeżdżą i biegają tutaj dookoła, i że czują po prostu w gardłach drapanie. Ja przyznam, że ostatnio jechałam tędy rowerem i też poczułam to drapanie. - Bardzo zły wysypali żwirek. Nie idzie chodzić po tym żwirku po prostu. Jak my tutaj przebywamy w parku, to jak wiatr zawieje, to dosłownie oczy łzawią nam. - Ten piach to powinien być tu zlikwidowany. To jest park w środku miasta Szczecina. Tu każdy przyjdzie pooddychać, dotlenić się, a nie nałykać się kurzu. - Parę razy spacerowałam tą alejką, to rzeczywiście jest problem. A ja jestem alergikiem, a trochę porozmawiam i ja już od razu chrypę mam. - Zrobiłem kółko dosłownie i czuję. Jestem teraz na lekach w ogóle i czuję, że one mi pomagają, to tutaj się zacząłem czuć gorzej. Zacząłem częściej kaszleć - relacjonują Szczecinianie. - Jak wiatr zawieje to dosłownie oczy łzawią. - I ostatnio słyszałem kilka opinii tutaj biegaczy, że nie mogą tu biegać, że coś jest nie tak, tak jakby coś było.
Nawierzchnia alejek na Jasnych Błoniach nie została wymieniona. Została jedynie uzupełniona górna warstwa tej nawierzchni - przekazała Paulina Łątka z biura prasowego szczecińskiego magistratu.
- Zastosowane zostały oczywiście te same materiały, naturalne, certyfikowane i wszelkiego rodzaju takie doniesienia o jakichś toksycznych pyłach, no to są po prostu fake newsy. Oczywiście w tej chwili ten kurz może być nieco bardziej odczuwalny, ponieważ jest po prostu sucho - powiedziała Łątka.
Sprawę nagłośniła w mediach społecznościowych szczecińska influencerka.
Nawierzchnia alejek na Jasnych Błoniach nie została wymieniona. Została jedynie uzupełniona górna warstwa tej nawierzchni - przekazała Paulina Łątka z biura prasowego szczecińskiego magistratu.
- Zastosowane zostały oczywiście te same materiały, naturalne, certyfikowane i wszelkiego rodzaju takie doniesienia o jakichś toksycznych pyłach, no to są po prostu fake newsy. Oczywiście w tej chwili ten kurz może być nieco bardziej odczuwalny, ponieważ jest po prostu sucho - powiedziała Łątka.
Sprawę nagłośniła w mediach społecznościowych szczecińska influencerka.
Edycja tekstu: Michał Tesarski, Piotr Kołodziejski
Została jedynie uzupełniona górna warstwa tej nawierzchni - przekazała Paulina Łątka z biura prasowego szczecińskiego magistratu.2

Radio Szczecin