Przetrwał "w jednym kawałku" siedem lat. W szczecińskich Podjuchach spłonął największy linowy plac zabaw dla dzieci i młodzieży.
Obiekt znajduje się przy ulicy Niklowej. Stali bywalcy parku Wolności nie kryją żalu.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- To było w kształcie takiego statku. No i jak cały tor wspinaczkowy. Można było całą trasę przejść. Fajnie było. Dzieci się bawiły. - Z dwóch stron była zjeżdżalnia. Rura została upalona, to tam dzieciaki zjeżdżały. - Strasznie się dymiło, myślimy, że jakiś samochód się pali. - Śmierdziało gumą. Wydaje mi się, że to jest podpalenie. - Chcemy się dowiedzieć, kto to zrobił - mówili.
Przyczyny pożaru nie są znane. Gigantyczny statek linowy był zwycięskim projektem w ramach SBO w 2018 roku.
Koszt budowy wraz z infrastrukturą towarzyszącą wyniósł blisko 3,5 mln złotych.
Nikt nie odniósł obrażeń, ogień gasił jeden zastęp strażaków.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin