Nie żyje ośmioletni chłopiec, który w niedzielę wypadł z okna na 2 piętrze Domu Dziecka Zielony Dwór w Zdrojach.
Dziecko za zmarłe uznała dziś komisja do spraw orzekania śmierci mózgu w szpitalu przy ulicy Unii Lubelskiej w Szczecinie. Chłopiec od niedzieli przebywał w stanie krytycznym w Centrum Leczenia Urazów Wielonarządowych.
Chwili, kiedy chłopiec wypadł z okna, nie widzieli ani opiekunowie, ani inne dzieci. Chłopiec w pokoju był sam i, jak mówi dyrektor ośrodka, najprawdopodobniej sam otworzył okno - nie wiadomo jednak w jakim celu.
Przyczyny wypadku bada szczecińska prokuratura, nikomu nie postawiono jeszcze żadnych zarzutów.
W Domu Dziecka Zielony Dwór mieszka w tej chwili 20 dzieci. Ośrodek jest w stanie likwidacji i podlega Wielofunkcyjnej Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej przy ulicy Łabędziej. Do końca roku dzieci będą przeniesione do dwóch domów w dzielnicach Dąbie Kijewo w których mieszkać będą w tak zwanych systemach "rodzinkowych".
Chwili, kiedy chłopiec wypadł z okna, nie widzieli ani opiekunowie, ani inne dzieci. Chłopiec w pokoju był sam i, jak mówi dyrektor ośrodka, najprawdopodobniej sam otworzył okno - nie wiadomo jednak w jakim celu.
Przyczyny wypadku bada szczecińska prokuratura, nikomu nie postawiono jeszcze żadnych zarzutów.
W Domu Dziecka Zielony Dwór mieszka w tej chwili 20 dzieci. Ośrodek jest w stanie likwidacji i podlega Wielofunkcyjnej Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej przy ulicy Łabędziej. Do końca roku dzieci będą przeniesione do dwóch domów w dzielnicach Dąbie Kijewo w których mieszkać będą w tak zwanych systemach "rodzinkowych".

Radio Szczecin
