W Stargardzie do godziny 14:00 zagłosowało 12,5 tys. spośród 56 tysięcy uprawnionych mieszkańców. Frekwencja wyborcza wynosi blisko 23 %.
W Żarowie głosowanie odbywa się w miejscowej remizie strażackiej, gdzie komisja wyborcza również miała problemy z ogrzewaniem. Wzrost ilości głosujących odnotowano około południa. - Na razie nieźle, mamy nadzieję, że będzie lepiej - mówi Teresa Wojciechowska, przewodnicząca komisji wyborczej w Żarowie. - Były osoby nowo zamieszkałe. Jest ich więcej niż zwykle, bo jest więcej mieszkańców.
Chętnie głosują też młodzi mieszkańcy tej podstargardzkiej miejscowości. - Już drugi raz. Każdy głos się liczy, myślę, że wszyscy przyjdą - mówi jeden z nich.
Mieszkańcem Żarowa jest również Waldemar Gil, Starosta Stargardzki, który zachęcał do udziału w wyborach. - Każdy ma taką władzę, na jaką zasługuje. Polacy zasłużyli sobie 21 lat temu na to, żeby móc sprawować władzę. Od nas też zależy, kto będzie sprawował władzę wykonawczą - uważa Waldemar Gil.
Ci, którzy głosowanie mają już za sobą zwracają jednak uwagę, że także w Żarowie jest część osób odkładających na ostatnią chwilę swoją decyzję o udziale w wyborach.
W głosowaniu brał udział prezydent Stargardu Sławomir Pajor, który prywatnie mieszka na osiedlu Lotnisko. - Mam pewne obawy, bo widzę pewne zniechęcenie, martwi mnie to. Mam jednak nadzieję, że ludzie wezmą udział w wyborach, bo ta możliwość wypowiedzenia się jest bardzo ważna - uważa Pajor.

Radio Szczecin