Osoby, które chcą przygarnąć psa ze szczecińskiego schroniska dla zwierząt, będą mogły się z nim bezpośrednio zapoznać.
Specjalną furtkę adopcyjną zamierza zbudować Zakład Usług Komunalnych. Wolontariusze nie mogą wyprowadzać psów ze schroniska na spacer. Każdy kto chce przygarnąć zwierzaka nie może go nawet pogłaskać - psy teraz adoptuje się jak... "koty w worku". - Starałam się wziąć na spacer, nie ma takiej możliwości, nie mogę uzyskać informacji czy pies jest czy nie jest agresywny - mówi jedna z osób zainteresowanych przygarnięciem psa.
- Trzeba było wstrzymać wyprowadzanie - tłumaczy Katarzyna Hermanowicz, kierowniczka schroniska. - W momencie, kiedy wolontariusz wyprowadza psa z klatki, gdzie jest 15-20 psów, potem pies jest zagryzany.
- Myślimy jednak nad rozwiązaniem - zapewnia Monika Bąk, rzeczniczka ZUK-u. - Chcemy spowodować, żeby nie było potrzeby przeprowadzania zwierzaków przez całe schronisko. Myślimy nad tym, żeby z drugiej strony zamontować furtkę, przez którą będzie można wyprowadzać zwierzaki.
Furtka będzie gotowa na wiosnę. W schronisku jest 300 psów i 15 kotów.
- Trzeba było wstrzymać wyprowadzanie - tłumaczy Katarzyna Hermanowicz, kierowniczka schroniska. - W momencie, kiedy wolontariusz wyprowadza psa z klatki, gdzie jest 15-20 psów, potem pies jest zagryzany.
- Myślimy jednak nad rozwiązaniem - zapewnia Monika Bąk, rzeczniczka ZUK-u. - Chcemy spowodować, żeby nie było potrzeby przeprowadzania zwierzaków przez całe schronisko. Myślimy nad tym, żeby z drugiej strony zamontować furtkę, przez którą będzie można wyprowadzać zwierzaki.
Furtka będzie gotowa na wiosnę. W schronisku jest 300 psów i 15 kotów.

Radio Szczecin
