Tragiczny finał wypadku przy Wałach Chrobrego w Szczecinie. Po ponad dwóch godzinach poszukiwań, z samochodu, który wpadł do Odry wydobyto ciało 53-letniego szczecinianina. Według nieoficjalnych informacji, mógł to być wędkarz, który zwykle parkował pod Trasą Zamkową.
Pod Trasą Zamkową rozstawiono policyjny namiot, który odgrodzono taśmami. W środku rodzina zidentyfikowała zwłoki mężczyzny.
Na miejscu pracowali też strażacy, pogotowie, policja i prokurator. Nikt nie zauważył samego wypadku, ale są świadkowie, którzy widzieli dryf i moment zatonięcia samochodu. - Strażacy odnaleźli wrak, który wbił się w dno - mówi Mirosław Siewierski z Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie.
Jak komentuje policja, nie ma drogi hamowania, nie wiadomo dlaczego samochód znalazł się w wodzie. - Zgłoszenie otrzymaliśmy kilkanaście minut po 11 - mówi Mirosława Rudzińska ze szczecińskiej policji. - Być może jest to wypadek, być może inne okoliczności. Dalej sprawę będzie wyjaśniać prokuratura.
Na razie nie wiadomo, czy zostanie zarządzona sekcja zwłok.
Kilkanaście minut przed 18 strażakom udało się wydobyć z Odry samochód. Strażacy najpierw za pomocą stalowej liny przyciągnęli wrak do nabrzeża, a potem wydobyli go przy pomocy dźwigu. Seat ibiza został zabezpieczony i przekazany do dyspozycji prokuratury.
Ciało mężczyzny wyłowiono ponad dwie godziny później - mówi Mirosława Rudzińska z zachodniopoomorskiej policji.

Radio Szczecin