Artur R. w rękach policji. Międzynarodowy przestępca został zatrzymany w weekend w swoim pałacu w w Maciejewie - podaje "Gazeta Wyborcza".
Według ustaleń dziennika, akcja ma związek ze śledztwem szczecińskiej prokuratury okręgowej. Chodzi m.in. o sfałszowanie weksla na 15 mln zł, wyłudzenia, i zlecenie porwania.
W ramach tej samej operacji wpadł także szczeciński policjant Przemysław S. Niegdyś był on kierowcą Artura R. Śledczy nie zdradzają jednak czy wciąż dla niego pracował. Usłyszał zarzut nadużycia uprawnień.
Artur R. jako właściciel pałacu w Maciejewie ma 15 mln zł długu wobec Skarbu Państwa. Biznesmen nie płaci, a komornik jest bezsilny. Podczas licytacji nie znalazł się chętny na obiekt. Nic dziwnego, bo Artur R. uzależnił pałac od firmy, nad którą sam ma kontrolę.
W ramach tej samej operacji wpadł także szczeciński policjant Przemysław S. Niegdyś był on kierowcą Artura R. Śledczy nie zdradzają jednak czy wciąż dla niego pracował. Usłyszał zarzut nadużycia uprawnień.
Artur R. jako właściciel pałacu w Maciejewie ma 15 mln zł długu wobec Skarbu Państwa. Biznesmen nie płaci, a komornik jest bezsilny. Podczas licytacji nie znalazł się chętny na obiekt. Nic dziwnego, bo Artur R. uzależnił pałac od firmy, nad którą sam ma kontrolę.

Radio Szczecin