Starszy oficer ze Szczecina zginął podczas pożaru kontenerowca MSC Flaminia, który spłonął na Atlantyku.
MSC Flaminia to ogromny kontenerowiec Na swój pokład może jednorazowo zabierać prawie 7 tys. kontenerów.
Do pożaru doszło na środku Atlantyku. Zapalił się jeden z kontenerów. Podczas akcji gaśniczej kontener eksplodował. Polski marynarz został poparzony. Statek był za daleko od brzegów, aby pomocy można było udzielić z powietrza. Marynarz zmarł. Na statku znajdowało się 25 członków załogi, w tym trzech Polaków zatrudnionych przez jedną ze szczecińskich agencji.
MSC Flaminia należy do niemieckiego armatora. Statek przyholowano w pobliże Wysp Brytyjskich. Nie wiadomo, jakie będą dalsze losy jednostki, ponieważ nikt nie chce wpuścić kontenerowca do portu. Do pożaru doszło 14 lipca, jednak dopiero teraz dowiedzieliśmy się, że jedna z ofiar pochodziła z naszego miasta.
Do pożaru doszło na środku Atlantyku. Zapalił się jeden z kontenerów. Podczas akcji gaśniczej kontener eksplodował. Polski marynarz został poparzony. Statek był za daleko od brzegów, aby pomocy można było udzielić z powietrza. Marynarz zmarł. Na statku znajdowało się 25 członków załogi, w tym trzech Polaków zatrudnionych przez jedną ze szczecińskich agencji.
MSC Flaminia należy do niemieckiego armatora. Statek przyholowano w pobliże Wysp Brytyjskich. Nie wiadomo, jakie będą dalsze losy jednostki, ponieważ nikt nie chce wpuścić kontenerowca do portu. Do pożaru doszło 14 lipca, jednak dopiero teraz dowiedzieliśmy się, że jedna z ofiar pochodziła z naszego miasta.

Radio Szczecin