Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że pomoc dla Afganistanu zostaje zamrożona.
To konsekwencja przejęcia władzy w Kabulu przez talibów i równoczesnego upadku dotychczasowego, prozachodniego rządu.
Szef NATO Jens Stoltenberg mówił podczas konferencji prasowej, że chodzi przede wszystkim o fundusze powiernicze, jakie Sojusz stworzył, by finansować działalność afgańskiej armii i policji. Pieniądze miały płynąć do Kabulu do 2024 roku, ale jak mówił Stoltenberg, przelewy zostały wstrzymane.
- Oczywiście, zawieliśmy wszelkie wsparcie zarówno finansowe, jak i inne dla afgańskiego rządu, bo nie ma już afgańskiego rządu. Wszystko jest zamrożone. Będziemy zastanawiać się później, co zrobić z funduszami powierniczymi, które utworzyliśmy dla afgańskiej armii, ale na razie do Kabulu nie płynie żadna pomoc po tym jak upadł rząd - dodał.
Od niemal 20 lat NATO szkoliło afgańską armię i policję i zapewniało tym siłom wsparcie. W ostatnich dniach, gdy talibowie zdobywali kolejne miasta, żołnierze w sporej części poddawali się bez walki, a tysiące uciekły za granicę. Talibowie zajęli wszystkie afgańskie bazy wojskowe i mają dostęp do podarowanego Afganistanowi przez USA i NATO sprzętu: broni, śmigłowców czy nowoczesnej technologii. Szef NATO powiedział, że za całkowitą klęskę szkolonej przez Sojusz armii odpowiedzialni są afgańscy politycy.
Niemcy poinformowały już, że całkowicie wstrzymały pomoc humanitarną i rozwojową dla Afganistanu. Podobnych decyzji można wkrótce spodziewać się ze strony innych krajów Zachodu.
Szef NATO Jens Stoltenberg mówił podczas konferencji prasowej, że chodzi przede wszystkim o fundusze powiernicze, jakie Sojusz stworzył, by finansować działalność afgańskiej armii i policji. Pieniądze miały płynąć do Kabulu do 2024 roku, ale jak mówił Stoltenberg, przelewy zostały wstrzymane.
- Oczywiście, zawieliśmy wszelkie wsparcie zarówno finansowe, jak i inne dla afgańskiego rządu, bo nie ma już afgańskiego rządu. Wszystko jest zamrożone. Będziemy zastanawiać się później, co zrobić z funduszami powierniczymi, które utworzyliśmy dla afgańskiej armii, ale na razie do Kabulu nie płynie żadna pomoc po tym jak upadł rząd - dodał.
Od niemal 20 lat NATO szkoliło afgańską armię i policję i zapewniało tym siłom wsparcie. W ostatnich dniach, gdy talibowie zdobywali kolejne miasta, żołnierze w sporej części poddawali się bez walki, a tysiące uciekły za granicę. Talibowie zajęli wszystkie afgańskie bazy wojskowe i mają dostęp do podarowanego Afganistanowi przez USA i NATO sprzętu: broni, śmigłowców czy nowoczesnej technologii. Szef NATO powiedział, że za całkowitą klęskę szkolonej przez Sojusz armii odpowiedzialni są afgańscy politycy.
Niemcy poinformowały już, że całkowicie wstrzymały pomoc humanitarną i rozwojową dla Afganistanu. Podobnych decyzji można wkrótce spodziewać się ze strony innych krajów Zachodu.

Radio Szczecin
