Policjanci zatrzymali dyrektor poznańskiego ogrodu zoologicznego.
Prokuratura Okręgowa w Poznaniu postawiła Ewie Z. zarzuty działania na szkodę miasta Poznania przez wykorzystanie funkcji dyrektora i nadużycie swoich uprawień, a także pokrzywdzenia wierzycieli oraz nakłonienia świadka do złożenia fałszywych zeznań. Grozi jej do 10 lat więzienia.
Prokuratura informuje, że dyrektorka złożyła obszerne wyjaśnienia, które pozostają w sprzeczności z dotychczas zebranymi dowodami. Wobec dyrektor zastosowano dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się ze świadkami, została też zawieszona w pełnieniu funkcji szefowej ogrodu. Nie może również wchodzić na teren ZOO.
Śledczy ustalili, że Ewa Z. pełniąc funkcję dyrektora poznańskiego Ogrodu Zoologicznego w latach 2016-2024, nadużyła swoich uprawień i doprowadziła Miasto Poznań do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie co najmniej 100 tysięcy złotych.
Ewa Z. miała potwierdzić wykonanie na rzecz ZOO usług, które nigdy nie zostały zrealizowane.
Jestem zaskoczony tym, że prokuratura wreszcie zdecydowała się na ten krok, ponieważ myślałem, że sprawa się rozmyje - mówi radny Michał Grześ, który od kilku lat mówił o nieprawidłowościach w poznańskim ogrodzie. - Wszyscy byli pełni zachwytu nad panią dyrektor. Nawet moi koledzy z klubu. Ja cały czas mówiłem, że źle się dzieje w ogrodzie zoologicznym. bo miałem kontakt z pracownikami, którzy mnie informowali o tym, co się tam dzieje. Również inni dyrektorzy ogrodów zoologicznych mówili, że ogród zoologiczny w Poznaniu idzie w złą stronę.
Prokuratura informuje, że dyrektorka złożyła obszerne wyjaśnienia, które pozostają w sprzeczności z dotychczas zebranymi dowodami. Wobec dyrektor zastosowano dozór policji połączony z zakazem kontaktowania się ze świadkami, została też zawieszona w pełnieniu funkcji szefowej ogrodu. Nie może również wchodzić na teren ZOO.
Śledczy ustalili, że Ewa Z. pełniąc funkcję dyrektora poznańskiego Ogrodu Zoologicznego w latach 2016-2024, nadużyła swoich uprawień i doprowadziła Miasto Poznań do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie co najmniej 100 tysięcy złotych.
Ewa Z. miała potwierdzić wykonanie na rzecz ZOO usług, które nigdy nie zostały zrealizowane.
Jestem zaskoczony tym, że prokuratura wreszcie zdecydowała się na ten krok, ponieważ myślałem, że sprawa się rozmyje - mówi radny Michał Grześ, który od kilku lat mówił o nieprawidłowościach w poznańskim ogrodzie. - Wszyscy byli pełni zachwytu nad panią dyrektor. Nawet moi koledzy z klubu. Ja cały czas mówiłem, że źle się dzieje w ogrodzie zoologicznym. bo miałem kontakt z pracownikami, którzy mnie informowali o tym, co się tam dzieje. Również inni dyrektorzy ogrodów zoologicznych mówili, że ogród zoologiczny w Poznaniu idzie w złą stronę.

Radio Szczecin