Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. © Nord Stream 2 / Axel Schmidt
Fot. © Nord Stream 2 / Axel Schmidt
Były kanclerz Niemiec wciąż zarabia w Gazpromie, choć gazociąg Nord Stream nie działa od trzech lat.
Gerhard Schröder nie dostaje jednak pieniędzy, bo bank zwraca przelewy od Rosjan obawiając się objęcia sankcjami.

200 tysięcy euro co pół roku - tyle zarabia były kanclerz Niemiec jako przewodniczący rady nadzorczej Nord Stream 2. To szwajcarska spółka-córka rosyjskiego koncernu Gazprom odpowiadająca za gazociąg na dnie Bałtyku. Ten został uszkodzony w 2022 roku, od tamtej pory nic nim nie płynie.

Płynęły za to pieniądze do Gerharda Schrödera, aż rok temu trafiły na tamę. Sparkasse w Hanowerze, rodzinnym mieście kontrowersyjnego polityka, według dziennika „Bild” w połowie ubiegłego roku zaczęła odsyłać przelewy przychodzące z Gazprombanku w Luksemburgu. Były kanclerz Niemiec dostał informację, że to z powodu obaw przed amerykańskimi sankcjami.

Niemieckie media zauważają, że zmiana polityki Sparkasse w Hanowerze nastąpiła po tym, gdy szefem jej rady nadzorczej został burmistrz, krytyk Gerharda Schrödera. Ani bank, ani miasto nie komentują tej tezy.

Edycja tekstu: Jacek Rujna
Relacja Adama Górczewskiego (IAR)

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty