Prezydent nie musi być obecny przy ślubowaniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego - ocenił prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati.
W środę szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki przestrzegał, że złożenie przysięgi przed organem innym niż prezydent byłoby przestępstwem. Przemysław Rosati podkreślał, że prawo nie reguluje formy złożenia ślubowania wobec prezydenta.
- Wobec nie zakłada jednoczesnej obecności wszystkich, to znaczy chodzi o to, że są różne formy. Może być forma pisemna, może być forma zdalna, może być forma osobista. Ustawa tak została napisana i taka obowiązuje, nie wskazuje formy - mówi Rosati.
Prezydent przyjął w środę ślubowanie od dwojga powołanych 13 marca sędziów TK - Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Głosami koalicji rządowej wybrano wtedy również Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską.
Pałac Prezydencki podkreśla, że w czasie kadencji Karola Nawrockiego w Trybunale zwolniły się dwa wakaty, których obsadzenie jest obowiązkiem prezydenta. Zbigniew Bogucki w środowym wystąpieniu dodawał również, że po zaprzysiężeniu dwóch sędziów w TK zasiada ich 11, co spełnia już ustawowe wymogi pozwalające Trybunałowi działać w pełnym składzie.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Wobec nie zakłada jednoczesnej obecności wszystkich, to znaczy chodzi o to, że są różne formy. Może być forma pisemna, może być forma zdalna, może być forma osobista. Ustawa tak została napisana i taka obowiązuje, nie wskazuje formy - mówi Rosati.
Prezydent przyjął w środę ślubowanie od dwojga powołanych 13 marca sędziów TK - Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Głosami koalicji rządowej wybrano wtedy również Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską.
Pałac Prezydencki podkreśla, że w czasie kadencji Karola Nawrockiego w Trybunale zwolniły się dwa wakaty, których obsadzenie jest obowiązkiem prezydenta. Zbigniew Bogucki w środowym wystąpieniu dodawał również, że po zaprzysiężeniu dwóch sędziów w TK zasiada ich 11, co spełnia już ustawowe wymogi pozwalające Trybunałowi działać w pełnym składzie.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Dodaj komentarz 4 komentarze
mam nieodparte wrażenie, że działacze PiS, otaczający Nawrockiego szczelnym kordonem, co rusz podburzają go i judzą do podejmowania działań daleko wykraczających poza kompetencje urzędu prezydenta.
Szara eminencja Kaczyński jest w swoim żywiole - steruje osobą sprawującą funkcję prezydenta poprzez swoich umyślnych kogucików, zza kotary. Czyli ciągle tak, jak lubi. Był Lech, był Andrzej, a teraz pora na Karola
@ Jan Nowak- a co by było gdyby prezydentem został twój faworyt-Rafał? Pewnie nie byłby sterowany przez swojego szefa Donalda,a jego decyzje byłyby tylko jego. Otóż podpisywałby wszystko co jego szef by mu podsunął. I ty papciu o tym dobrze wiesz. Więc hasło ''przyganiał kocioł garnkowi'' w tym wypadku aktualne.
"co by było gdyby..." idiotyczne uzasadnienie tego, co jest.
A jest, jak jest - kolejny "wynalazek" Jarosława. I każdy kolejny próbuje demolować demokrację, by przerobić ją na satrapię.
Poprzedni ciągle się uczył, uczył, ale nie nauczył i tylko memy na tym zyskiwały. Ten zaś dostał partyjnych pomagierów (ruSSkie na takich mówią "doradcy"), by nie zszedł z linii Jarosława celu, jakim jest "wyjście spod niemieckiego buta". Czyli z Unii Europejskiej.
A tam, za płotem, już czeka "ciepły człowiek" i jego świat. Świat, który Jarosław zna i za którym tęskni
@ Jan Nowak-ach idiotyczne uzasadnienie? A na co Donald tak długo czekał z ustawami? Pamiętam jak w tv mówił '' poczekajmy do końca wyborów,wtedy wszystko ruszy do przodu'' Czy tak by powiedział w wypadku zwycięstwa Nawrockiego? Był pewien wygranej ''swojego człowieka'' ,który podpisze wszystko.
Za ciepłym człowiekiem to nie Jarosław tęskni. On kazał mur budować, a jego antagonista mówił o biednych ludziach szukających swego miejsca na ziemi. I znowu papcio nie pamięta. No w końcu jednak wiek i pamięć już nie ta.

Radio Szczecin