Prezydent Barack Obama przedstawił plan redukcji deficytu budżetowego Stanów Zjednoczonych o 4 biliony dolarów w ciągu 12 lat. Plan Obamy zakłada zarówno cięcia wydatków jak i wzrost podatków dla najbogatszych Amerykanów.
Barack Obama przedstawił swój plan kilka dni po tym jak zrobili to
Republikanie. Skala redukcji deficytu w obu programach jest podobna. Obama
proponuje jednak mniejsze cięcia w programach społecznych niż Republikanie.
Zamiast tego chce podwyższyć podatki dla osób zarabiających ponad 250 tysięcy
dolarów rocznie najbogatszych. Prezydent USA skrytykował Republikanów za
to, że ograniczenie deficytu chcą zrzucić na barki najbiedniejszych. „
Niepoważne jest mówienie o redukcji deficytu a jednocześnie utrzymanie ulg
podatkowych o wartości biliona dolarów dla najbogatszych. Nie podzielam takiej
wizji Ameryki". Republikanie natychmiast odrzucili propozycję zwiększenia
podatków. „Nie wierzymy, że podniesienie podatków jest właściwą odpowiedzi
ą" - powiedział republikański kongresman Eric Cantor.
Spór o to w jaki sposób ograniczyć deficyt budżetowy będzie prawdopodobnie towarzyszyć zbliżającej się debacie na temat podniesienia limitu długu publicznego w USA. Może też stać się najważniejszym tematem przyszłorocznej kampanii prezydenckiej.
Republikanie. Skala redukcji deficytu w obu programach jest podobna. Obama
proponuje jednak mniejsze cięcia w programach społecznych niż Republikanie.
Zamiast tego chce podwyższyć podatki dla osób zarabiających ponad 250 tysięcy
dolarów rocznie najbogatszych. Prezydent USA skrytykował Republikanów za
to, że ograniczenie deficytu chcą zrzucić na barki najbiedniejszych. „
Niepoważne jest mówienie o redukcji deficytu a jednocześnie utrzymanie ulg
podatkowych o wartości biliona dolarów dla najbogatszych. Nie podzielam takiej
wizji Ameryki". Republikanie natychmiast odrzucili propozycję zwiększenia
podatków. „Nie wierzymy, że podniesienie podatków jest właściwą odpowiedzi
ą" - powiedział republikański kongresman Eric Cantor.
Spór o to w jaki sposób ograniczyć deficyt budżetowy będzie prawdopodobnie towarzyszyć zbliżającej się debacie na temat podniesienia limitu długu publicznego w USA. Może też stać się najważniejszym tematem przyszłorocznej kampanii prezydenckiej.

Radio Szczecin