Polskie transporty z warzywami na razie nie wjadą do Rosji. Służby sanitarne tego kraju wydały dziś tylko dwie zgody: dla Holandii i Belgii. Polska jest w następnej kolejności. Wnioski Warszawy będą rozpatrywane razem z wnioskami Hiszpanii i Niemiec.
Główny lekarz sanitarny Rosji Giennadij Oniszczenko poinformował, że dla Holendrów i Belgów przyjęto decyzję w trybie specjalnym. Oba kraje, a szczególnie Holandia, są największymi dostawcami unijnych warzyw na rosyjski rynek. Wczoraj Oniszczenko ujawnił, że rosyjscy eksperci rozpatrują pięć wniosków o zniesienie zakazu wwozu unijnych warzyw na teren Federacji, w tym z Polski.
Szef Rospotriebnadzoru - rosyjskiego odpowiednika Sanepidu, apelował do krajów Unii Europejskiej, aby nie wysyłały transportów z warzywami na granicę, bo służby celne ich nie przepuszczą. „Nie wysłaliśmy jeszcze żadnych decyzji do celników" - tłumaczył Oniszczenko. Dziwił się on również informacjom przekazywanym w krajach Wspólnoty o rzekomym zniesieniu embarga na dostawy warzyw. „To informacje mocno przesadzone, ponieważ uzgodniliśmy na razie warunki zniesienia embarga" - zapewniał Oniszczenko.
Embargo obowiązuje od 2 czerwca i będzie znoszone stopniowo dla każdego kraju oddzielnie z uwzględnieniem specjalnych certyfikatów dla każdej partii towarów.
Szef Rospotriebnadzoru - rosyjskiego odpowiednika Sanepidu, apelował do krajów Unii Europejskiej, aby nie wysyłały transportów z warzywami na granicę, bo służby celne ich nie przepuszczą. „Nie wysłaliśmy jeszcze żadnych decyzji do celników" - tłumaczył Oniszczenko. Dziwił się on również informacjom przekazywanym w krajach Wspólnoty o rzekomym zniesieniu embarga na dostawy warzyw. „To informacje mocno przesadzone, ponieważ uzgodniliśmy na razie warunki zniesienia embarga" - zapewniał Oniszczenko.
Embargo obowiązuje od 2 czerwca i będzie znoszone stopniowo dla każdego kraju oddzielnie z uwzględnieniem specjalnych certyfikatów dla każdej partii towarów.

Radio Szczecin