Ministerstwo Finansów łagodzi swoje stanowisko wobec samorządów - twierdzi "Rzeczpospolita". Gazeta pisze, że dziś samorządy przedstawią rządowi swoje propozycje, jak ograniczać ich deficyt. Z informacji "Rzeczpospolitej" wynika, że minister Jacek Rostowski zaakceptuje jeden z podstawowych elementów planu - limit niedoboru w lokalnych budżetach w 2012 roku.
Według propozycji samorządów ma on wynieść 10 miliardów złotych - czyli około 0.6 procent PKB. Dla porównania w tym roku może to być nawet 19 miliardów.
"Rzeczpospolita" zwraca uwagę, że to znaczne złagodzenie stanowiska ministra, który dotychczas wytykał, że gminy i miasta, zapożyczając się nadmiernie, psują finanse państwa. I proponował bardzo restrykcyjną regułę wydatkową, czyli ograniczenie deficytu samorządów tak, by w przyszłym roku nie przekroczył on 6 miliardów złotych. Spowodowało to jednak bardzo ostrą reakcję prezydentów, burmistrzów i wójtów, gdyż zmusiłoby do wyhamowania rozpoczętych i zrezygnowania z planowania inwestycji. Ich argumenty poparła Komisja Europejska. W związku z tym po interwencji premiera, Rostowski odstąpił od pomysłu i dał samorządom miesiąc na przygotowanie swoich propozycji.
"Rzeczpospolita" zwraca uwagę, że to znaczne złagodzenie stanowiska ministra, który dotychczas wytykał, że gminy i miasta, zapożyczając się nadmiernie, psują finanse państwa. I proponował bardzo restrykcyjną regułę wydatkową, czyli ograniczenie deficytu samorządów tak, by w przyszłym roku nie przekroczył on 6 miliardów złotych. Spowodowało to jednak bardzo ostrą reakcję prezydentów, burmistrzów i wójtów, gdyż zmusiłoby do wyhamowania rozpoczętych i zrezygnowania z planowania inwestycji. Ich argumenty poparła Komisja Europejska. W związku z tym po interwencji premiera, Rostowski odstąpił od pomysłu i dał samorządom miesiąc na przygotowanie swoich propozycji.

Radio Szczecin