Nadal nie wiadomo czy dojdzie do strajku w PLL LOT. Związek zawodowy pracowników pokładowych przedłużył referendum strajkowe do 29 lipca.
Spór dotyczy czasu pracy i wypoczynku. Chodzi o dodatkowy wolny dzień po lotach ze zmianą czasu, jak np. rejsy atlantyckie. Szefowa związku Elwira Niemiec informuje, że decyzja o przedłużeniu referendum to efekt sezonu urlopowego.
Aby referendum było ważne, musi uczestniczyć w nim co najmniej 50 procent załogi LOT plus jedna osoba. Jednak jutro koło południa ma dojść do rozmów związkowców z zarządem PLL LOT. Elwira Niemiec ma nadzieję, że to spotkanie przyspieszy posiedzenie rady nadzorczej.
Zarząd spółki jest zaskoczony referendum, bo - jak podkreśla rzecznik Leszek Chorzewski - nie wydarzyło się nic, co mogłoby wskazywać, iż władze nie będą przestrzegać porozumienia. Problem polega jedynie na terminie posiedzenia Rady Nadzorczej, która deklaruje iż zbierze się pod koniec sierpnia. Związkowcy tak długo czekać nie chcą.
Aby referendum było ważne, musi uczestniczyć w nim co najmniej 50 procent załogi LOT plus jedna osoba. Jednak jutro koło południa ma dojść do rozmów związkowców z zarządem PLL LOT. Elwira Niemiec ma nadzieję, że to spotkanie przyspieszy posiedzenie rady nadzorczej.
Zarząd spółki jest zaskoczony referendum, bo - jak podkreśla rzecznik Leszek Chorzewski - nie wydarzyło się nic, co mogłoby wskazywać, iż władze nie będą przestrzegać porozumienia. Problem polega jedynie na terminie posiedzenia Rady Nadzorczej, która deklaruje iż zbierze się pod koniec sierpnia. Związkowcy tak długo czekać nie chcą.

Radio Szczecin