Minister finansów zapowiedział, że Polska przyjmie wspólną europejską walutę dopiero po "naprawieniu strefy euro". Zdaniem Jacka Rostowskiego, taka naprawa może potrwać kilka lat.
Minister dodał, że ostatni kryzys wskazał na poważne pęknięcia w strefie euro. Jego zdaniem, aby Polska stała się jej członkiem, muszą one być naprawione. Rostowski ocenił, że wczorajsza pomoc udzielona Grecji przez Eurogrupę to jeden z pierwszych poważnych kroków w tym kierunku. Jednak - zdaniem ministra - sama naprawa potrwa kilka lat, a na końcu będzie musiała być poddana stress-testowi, niczym funkcjonowanie europejskich banków. Jacek Rostowski zapowiedział, że Polska przystąpi do strefy dopiero wtedy gdy będzie pewna, że to bezpieczne dla niej i dla samej strefy.
Minister Rostowski zapowiedział też, że nie będzie na razie korzystał z zaproszeń na kolejne spotkania Eurogrupy. Jak wspomniał, nie pojawił się na wczorajszym szczycie, ponieważ jego obecność wzbudzała kontrowersje trzech państw członkowskich. Według ministra, jego pojawienie się na szczycie nie sprzyjałoby jedności eurogrupy. Dlatego weźmie udział posiedzeniu dopiero wtedy gdy pojawi się pełna jednomyślność w tej sprawie.
Minister Rostowski zapowiedział też, że nie będzie na razie korzystał z zaproszeń na kolejne spotkania Eurogrupy. Jak wspomniał, nie pojawił się na wczorajszym szczycie, ponieważ jego obecność wzbudzała kontrowersje trzech państw członkowskich. Według ministra, jego pojawienie się na szczycie nie sprzyjałoby jedności eurogrupy. Dlatego weźmie udział posiedzeniu dopiero wtedy gdy pojawi się pełna jednomyślność w tej sprawie.

Radio Szczecin